6 rzeczy, których dowiesz się o sobie, zatrzymując się w hostelach

Nicole Brewer wie co nieco o noclegach w hostelach. Od czterech lat podróżuje po świecie jako emigrantka, mieszkając i ucząc w Korei Południowej oraz Omanie, a obecnie jest studentką studiów magisterskich w Niemczech, gdzie studiuje międzynarodowe działania humanitarne. Odwiedź jej stronę I Luv 2 Globetrot, aby dowiedzieć się więcej o niej oraz o społeczności podróżniczej I Luv 2 Globe Trot na Facebooku, gdzie różni podróżnicy pomagają sobie nawzajem, dzieląc się doświadczeniami z podróży. Możesz również śledzićstronę Globe Trot na Facebooku lub obserwować ją na Twitterze.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, żeby nie zatrzymywać się w hostelu, albo próbowałeś zarezerwować tani hotel zamiast hostelu podczas planowania wakacji? A może powiedziałeś sobie: „hmm, nie dam rady w hostelu w Chinach” albo w mieście X, Y, Z? Przez lata sporo podróżowałem, ucząc i mieszkając za granicą, i spotkałem naprawdę niesamowitych ludzi podczas moich podróży po świecie, zwłaszcza podczas pobytów w hostelach.

Po drodze udało mi się też nauczyć sporo rzeczy dzięki moim doświadczeniom z pobytów w fantastycznych (i nie tak fantastycznych) hostelach. Oto kilka rzeczy, których dowiedziałam się o sobie podczas pobytów w hostelach – a jak jest z wami?

1. Nie potrzebujesz 20 minut na prysznic

Przed pobytami w hostelach nigdy tak naprawdę nie wyznaczałem sobie limitów czasowych pod prysznicem. Jak twierdzi moja mama, rano przygotowywałem się do wyjścia naprawdę dość powoli. Cóż, po pobycie w kilku hostelach nauczyłam się, że nie ma potrzeby, aby prysznic trwał dłużej niż 5–10 minut (tak, w tym czasie można umyć wszystkie niezbędne części ciała). Koniec z ociąganiem się! Podczas mojej ostatniej wizyty w domu mama była mile zaskoczona tym, jak bardzo się przyspieszyłam.

2. Naprawdę jesteś „osobą towarzyską”

Jestem zodiakalnym Bliźniakiem i wiele osób twierdzi, że jesteśmy z natury otwartymi osobami. Niemniej jednak, podobnie jak inni, mamy chwile, kiedy po prostu chcemy pobyć sami. Cóż, kiedy mieszkasz w pokoju z ośmioma łóżkami piętrowymi, nie jest łatwo wrócić po długiej wędrówce po Wielkim Murze lub wycieczce i zastać pokój tylko dla siebie.

Staying in hostels, hostel friends YHA Sydney

Próbujesz schować się w części wspólnej? Nie! Wmieszasz się w tłum, rozmawiasz i po drodze nawiązujesz kilka nowych znajomości. Piękno hosteli polega na tym, że zazwyczaj na każdym kroku spotyka się wielu niesamowitych ludzi. Śmiało, porozmawiaj z nieznajomym – będziesz zadowolony, że to zrobiłeś.

3. Możesz być niezależny

Moim zdaniem nie ma nic lepszego niż podróżowanie w pojedynkę. Podczas samotnych wakacji zazwyczaj zatrzymuję się w hostelach, bo to najlepszy sposób na nawiązanie nowych znajomości. Pamiętam, jak podczas moich europejskich wakacji zeszłego lata, pierwszej nocy po zameldowaniu się w hostelu Hostelledla kobiet w Amsterdamie, pomyślałam sobie: „O rany… dlaczego z wszystkich miejsc wybrałaś właśnie Amsterdam, żeby przyjechać tu sama?”.

Cóż, spędziłam tam wspaniały czas! Zaledwie dziesięć minut po zameldowaniu poznałam fajną dziewczynę z Nowego Jorku i wyruszyłyśmy na miasto. Samotna podróż do hostelu zazwyczaj gwarantuje świetną zabawę, ponieważ otwiera cię na poznawanie niesamowitych ludzi, których nie spotkałabyś, gdybyś była z grupą przyjaciół.

4. Wiesz, jak rozciągnąć dolara (albo euro, albo dirhama)

Typowy hostel ma dziś w pełni zaopatrzoną kuchnię, wyposażoną w sztućce, garnki i patelnie. Cóż, nauczyłam się, jak rozciągnąć swoje dolary i euro, korzystając z nich! Choć kolacja w eleganckiej paryskiej restauracji i delektowanie się butelką wina mogą wydawać się kuszące, dlaczego by nie zrobić tego w hostelu (w gronie nowych przyjaciół, których właśnie poznałeś)?

Staying in hostels, London

Chociaż bardzo podobała mi się podróż do Londynu podczas zeszłorocznych igrzysk olimpijskich, dojazd tam nie był szczególnie tani, więc musiałam oszczędzać na euro. Śmiało, ugotuj makaron w hostelu, a potem wybierz się na długi spacer. To się nazywa oszczędzanie ;-).

5. Nie ma nic złego w zwolnieniu tempa i po prostu cieszeniu się chwilą

Nie ma nic lepszego niż ucieczka od codziennej gonitwy, która pomaga cieszyć się prostymi rzeczami w życiu. Zatrzymywałam się w hostelach wyposażonych we wszystko – od stołów bilardowych, przez baseny, po biblioteki. Kiedyś w przepięknym hostelu w australijskim raju surferów na Gold Coast spędziłam cały dzień, próbując zmieścić wszystkie atrakcje i oczywiście trochę czasu na plaży.

O 18:00 byłam już kompletnie wyczerpana i wróciłam do hostelu. Po krótkiej debacie „czy wyjść, czy zostać w hostelu” zdecydowałam się na chwilę relaksu w salonie z widokiem na ocean i przeczytanie dobrej książki. Proste rzeczy – tak, to jest dobre życie.

6. Możesz przespać praktycznie wszystko

Zawsze miałam szczęście, że mam twardy sen. Niemniej jednak nic tak nie sprawdza teorii, że da się przespać większość rzeczy, jak pobyt w hostelu. Czy kiedykolwiek przespałeś alarm przeciwpożarowy, który włączył się z powodu czujników dymu? Nie? Cóż, ja tak… po tym, jak dziewczyna, która nie była zbyt biegła w gotowaniu, uruchomiła go w hostelu podczas gotowania w kuchni. Na szczęście dla nas nie było to nic poważnego, a miłe dziewczyny z pokoju mnie obudziły.

Pobyt w hostelu ma swoje plusy i minusy, ale uwierz mi, plusy przeważają nad minusami. Od spotkań z niesamowitymi podróżnikami, którzy mają mnóstwo zabawnych historii i doświadczeń życiowych, po naukę o samym sobie – zdecydowanie powinieneś wybrać zakwaterowanie w hostelu, gdy nadarzy się okazja, aby stać się osobą doświadczoną w podróżach i wszechstronną.

Czego dowiedzieliście się o sobie podczas pobytu w hostelach? Opowiedzcie nam o tym w komentarzach…

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top