W drodze do wolności: 5 kroków, by zerwać z nudnym życiem i zwiedzić świat
Sabrina Iovino jest blogerką pracującą w pełnym wymiarze godzin nastronie „Just One Way Ticket”, która od 2007 roku nieustannie podróżuje w takiej czy innej formie. Swoje przygody dokumentuje poprzez teksty i zdjęcia, a także pisze artykuły z poradami dla innych podróżników, jak zarabiać na podróżach, prowadząc bloga podróżniczego przynoszącego dochód.
W 2007 roku wyruszyłam w swoją pierwszą podróż z plecakiem. Podobnie jak wielu backpackerów przede mną, postanowiłam przejść swój „chrzest bojowy” w Azji Południowo-Wschodniej i dołączyć do innych podróżników na dobrze wydeptanej trasie przez Tajlandię, Malezję i Singapur. Chociaż może to być popularny wybór, dla kogoś, kto wcześniej nie był na podróży tej skali, było to spore zaskoczenie.
Kiedy po raz pierwszy dotarłam do tej pierwszej metropolii Azji Południowo-Wschodniej, nie mogłam się powstrzymać od tego, by od razu dać się porwać tłumom – prawie niemożliwe jest przed nimi uciec. Nawiasem mówiąc, kiedy mówię o tłumach, mam na myśli innych backpackerów.
Tak, trasa po Azji Południowo-Wschodniej jest zdecydowanie dobrze wydeptana. Wszyscy tam są, próbując odnaleźć nieodkrytą część siebie, i wszyscy mają tę samą misję… „Podróżuję dookoła świata”.
Oczywiście backpackerzy to w większości przyjazna grupa. Mimo to nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że moi nowi przyjaciele nieco mnie onieśmielają. Otaczała mnie młodzież o atrakcyjnym wyglądzie i byłem pod wrażeniem tego, jak wszyscy wydawali się tacy szczęśliwi i zrelaksowani. Na szczęście ich beztroska natura była dość zaraźliwa i szybko na mnie wpłynęła. Wydawało mi się, że wszyscy oni należą do wyjątkowej, ale przyjaznej grupy. Nie minęło dużo czasu, zanim znalazłam się w gronie tych „na fali”.
To właśnie pełnoetatowi podróżnicy z plecakiem naprawdę mnie urzekli. Czułem ogromny podziw dla wszystkich tych ludzi, którzy potrafili po prostu sprzedać wszystko, co posiadali, rzucić pracę, porzucić poczucie bezpieczeństwa i wyruszyć w bezkresną nieznaną przyszłość. Mimo to wciąż dawałem się wciągać w związki, które się nie układały, albo marnowałem pieniądze na rzeczy, które tak naprawdę nie służyły żadnemu szerszemu celowi poza byciem sztucznym symbolem statusu.
Wtedy to do mnie dotarło. Dlaczego ja nie mógłbym tego zrobić? Dlaczego to nie mogłem być ja? Musiałem wykorzystać tę chwilę i przestać pozwalać, by dni po prostu mi umykały. I tak właśnie zrobiłem. Niedługo po powrocie z tej pierwszej podróży rzuciłem pracę, sprzedałem wszystko i wyruszyłem, by rozpocząć nowe życie. Od tamtej pory nie oglądam się za siebie.
Nie było to łatwe, ale oto kroki, które podjąłem, by w końcu uwolnić się od codziennej rutyny, oraz sposoby, dzięki którym nie straciłem motywacji, gdy już byłem wolny.
1. Skoncentruj się na swoim celu i potraktuj go poważnie
Jak to się mówi,„żyje się tylko raz”…więc dlaczego po prostu nie odpuścić sobie i nie zabawić się trochę?
Tak wiele osób spędza lata, powtarzając jak papugi to samo zdanie: „pewnego dnia rzucę to wszystko i będę podróżować po świecie”, ale nieuchronnie nigdy nie podejmują tego kroku. Słowa nic nie kosztują. Pamiętaj, że nigdy nie ma idealnego momentu. Musiałem podjąć świadomą decyzję, by wyrwać się z normy, przestać marnować swój cenny czas i zmusić się do działania.
Gdy tylko to małe ziarenko zostało zasiane, rosło, rosło i rosło. Myślałem wyłącznie o podróżowaniu. Zajmowało to każdą moją myśl na jawie i każdy sen w snach. Po podjęciu decyzji poświęciłem cały swój czas na poszukiwania. Internet stał się moim najlepszym przyjacielem, codziennie serwując mi porcje blogów, artykułów podróżniczych, sekretnych miejsc na ucieczkę – wszystko, co tylko udało mu się znaleźć w swoich niekończących się zasobach. Dołączałem do każdej grupy podróżniczej, jaką tylko udało mi się znaleźć w sieci. Śledziłem każdego doświadczonego poszukiwacza przygód. Sporządziłem listę moich ulubionych miejsc, żeby zachować przynajmniej odrobinę porządku.
Żyłem i oddychałem podróżami i zadbałem o to, by nic nie stanęło na drodze do spełnienia mojego marzenia. Oczywiście musiałem zmienić swoje nawyki, a oszczędzanie pieniędzy było prawdopodobnie najtrudniejsze z nich wszystkich. Zgromadzenie odpowiedniej kwoty zajmuje czas. Jako Europejczyk miałem to szczęście, że zajęło mi to tylko kilka lat. Nie dla wszystkich na świecie jest to tak proste, ale nawet jeśli zajmie to pięć lat, warto to zrobić. W końcu czas i tak mija, niezależnie od tego, czy realizujesz swoje marzenie, czy nie.
Minął prawie rok, zanim wszystko miałam już poukładane. Moja praca należała już do przeszłości, zamieniłam swoje rzeczy na gotówkę, podnajęłam mieszkanie, pozbyłam się wszystkich zbędnych polis ubezpieczeniowych i zostawiłam za sobą życie w Berlinie. To był niezwykle wyzwalający proces, jakby z moich ramion spadł ciężar. Gdy tylko pozbyłem się całego zbędnego balastu, moje życie stało się cudownie proste.
2. Zmień sposób myślenia i naucz się żyć oszczędnie
Jak trafnie ujął to Tyler Durden z filmu „Podziemny krąg”: „Rzeczy, które posiadasz, w końcu stają się twoimi właścicielami”.Mam przyjaciela, który twierdził, że nigdy nie mógłby podnajmować swojego mieszkania, bo tak dużo zapłacił za meble. Boi się, że podnajemca mógłby zarysować jego elegancki stół w jadalni. Dla mnie to szaleństwo. To kolejna osoba, która tęskni za przygodą, ale pozwala, by drogie meble stanęły jej na drodze. Rzeczy, które posiada, teraz posiadają jego.
Chodzi o to, że to właśnie twoje doświadczenia uczynią cię bogatszym, o wiele bogatszym niż cokolwiek, co można kupić za pieniądze: nauka nowego języka, poznawanie obcej kultury, spotykanie ludzi, których inaczej nigdy byś nie poznał.
Im szybciej porzucisz mit o bogactwie materialnym, tym lepiej, bo nauka podróżowania przy ograniczonym budżecie wymaga pewnego dostosowania. Ale fajne jest to, że nie minie dużo czasu, zanim zdasz sobie sprawę, jak niewiele naprawdę potrzebujesz. Im bardziej oszczędnie żyjesz, tym bardziej podejmowanie mądrych decyzji finansowych stanie się rutyną. Teraz o wiele bardziej doceniam małe rzeczy. Takie nastawienie nie tylko pomoże ci podróżować, ale także oszczędzać na podróże.
Ogranicz wydatki
Przestań marnować pieniądze – to proste zdanie, które ma sens, prawda? Od 2007 roku przestałem kupować te wszystkie niepotrzebne bzdury, których nie potrzebuję. Nawet pomimo wszystkich ich fajnych funkcji mogę żyć bez iPada, iPoda czy iPhone’a. Zdziwisz się, ile możesz zaoszczędzić, gdy nie próbujesz nadążać za najnowszymi gadżetami czy błyskotkami.
Uporządkuj swoje życie
Kiedy zdecydowałem, że rozpocznę ten nowy rozdział w moim życiu, zacząłem przeglądać wszystkie moje rzeczy. Zastanawiałem się, dlaczego w ogóle kupiłem te wszystkie rzeczy. Dzięki serwisowi eBay pozbyłam się większości swoich rzeczy i przy okazji zarobiłam niezłą sumkę. Nie tylko pozbyłam się jednej z moich największych przeszkód, ale – cóż – każda drobna kwota się liczy.
Powiązania finansowe
Kolejnym krokiem było zerwanie moich finansowych powiązań. Na początek wypowiedziałam wszystkie polisy ubezpieczeniowe, zachowując tylko tę najbardziej niezbędną – zdrowotną.
Kiedy oszczędzasz, warto rozważyć powrót do domu rodziców, jeśli jest to możliwe. Prawdopodobnie obniżą ci czynsz (a może nawet pozwolą mieszkać za darmo), być może zapewnią ci trochę jedzenia i zaoferują bezwarunkowe wsparcie w twojej globalnej przygodzie… miejmy nadzieję. Jedynym problemem jest to, że będziesz musiał poświęcić odrobinę swojej prywatności, ale i tak będziesz musiał się do tego przyzwyczaić, jeśli planujesz spędzić najbliższe kilka lat w akademiku.
3. Rzuć pracę
Ilu z nas może powiedzieć, że kocha swoją pracę, że każdego ranka wyskakuje z łóżka z zapałem, nie mogąc się doczekać każdej chwili spędzonej w biurze, na hali produkcyjnej, w call center czy w fabryce? Dla większości z nas praca nie jest zbyt przyjemna.
Nie zrozumcie mnie źle – nie twierdzę, że nienawidziłem każdego aspektu mojej pracy, ani nie mówię, że ktoś, kto kocha swoją pracę, jest mitycznym stworzeniem. Jednak dla większości z nas praca to obowiązek, który pozwala nam robić tylko jedną rzecz – pracować. To błędne koło, a najnowsze gadżety i błyskotki, które kupujemy za naszą pensję, służą po prostu temu, by nas uspokoić.
Czego więc potrzebujesz, aby podjąć tę decyzję? Cóż, po pierwsze radzę zgromadzić sobie solidną poduszkę finansową. Odłóż wszystko, czego potrzebujesz na początkowy etap podróży, i pamiętaj, że w trasie będziesz w stanie zarabiać pieniądze. Dzięki temu znacznie łatwiej będzie ci złożyć wypowiedzenie.
Warto pamiętać o jednej rzeczy: jeśli jesteś bardzo cenionym pracownikiem, może się okazać, że pracodawca będzie utrudniał ci odejście. Oczywiście nie może cię powstrzymać przed rozwiązaniem umowy, ale może próbować cię od tego odwieść, a nawet zaoferować awans, wyższe wynagrodzenie i wszelkie możliwe zachęty. Bądź silny. Jeśli chcesz podróżować, nie daj się zwieść obietnicom pieniędzy i fałszywym statusom.
Nawet jeśli naprawdę kochasz swoją pracę lub działasz w branży, z której nie chcesz odchodzić z obawy, że będziesz miał trudności z powrotem do niej, pamiętaj, że to nie musi oznaczać końca. Możesz poprosić o urlop lub o przerwę w pracy. Zazwyczaj, o ile jesteś lubiany, firmy są otwarte na taki pomysł.
Nawet jeśli po powrocie będziesz miał trudności ze znalezieniem nowej pracy, czy naprawdę uważasz, że żałowałbyś, że wyjechałeś? Wszystkie te niesamowite doświadczenia, które tam przeżyłeś, pozostaną z tobą na zawsze, w przeciwieństwie do tej nudnej historii, którą Dawn opowiadała przy dystrybutorze wody o swoim synu, Bernardzie. Na łożu śmierci żałujesz tylko tego, czego nie zrobiłeś. Poza tym pomyśl o wszystkich tych historiach, którymi pewnego dnia będziesz mógł podzielić się ze swoimi dziećmi.
Społeczeństwo, zwłaszcza dzisiaj, nieustannie powtarza nam, że powinniśmy znaleźć pracę, ustatkować się, mieć dzieci i zniknąć w oddali. Ale wiesz co? To, że większość tak mówi, nie oznacza, że to słuszne. Bądź sobą. Nie zadowalaj się przeciętnością, dokonaj własnego wyboru i napisz własną historię.
4. Przed wyjazdem przygotuj listę rzeczy do zrobienia
Tak, zrób listę, bo listy kontrolne są seksowne. No dobrze, może nie są. Są jednak niezbędne, jeśli chcesz mieć wszystko uporządkowane. Oto, co musisz zrobić:
- Paszport: jeśli jeszcze go nie masz, będziesz potrzebować tego kluczowego dokumentu podróżnego. Jeśli już go masz, upewnij się, że jest ważny (pamiętaj, że niektóre kraje odmawiają wjazdu, jeśli do wygaśnięcia paszportu pozostało mniej niż 6 miesięcy)
- Wymagania wizowe: sprawdź wymagania wizowe dla wszystkich krajów, które planujesz odwiedzić. Chociaż niektóre wizy można uzyskać już w trakcie podróży, o inne trzeba się ubiegać jeszcze w swoim kraju.
- Karty debetowe i kredytowe: Proszę, nie rób tak jak mój tata i nie noś ze sobą ogromnych plików gotówki. Potrzebujesz szybkiego dostępu do swoich pieniędzy, a karty debetowe to najlepszy sposób, by to zapewnić. Karty kredytowe świetnie sprawdzają się również w sytuacjach awaryjnych.
- Szczepienia: zawsze sprawdź, jakie szczepienia są zalecane w każdym kraju, który planujesz odwiedzić. Powód jest dość prosty – choroby takie jak malaria nie należą do przyjemności.
- Ubezpieczenie podróżne: Wiem, że ludzie zazwyczaj myślą: „Nigdy mi się to nie przyda – to strata pieniędzy”. Pamiętaj jednak, że będziesz w podróży przez jakiś czas. Im dłużej tam będziesz, tym większe jest ryzyko wypadku lub choroby. Jeśli nieszczęście zapuka do drzwi, będziesz zadowolony, że masz ubezpieczenie.
- Sprzęt podróżny: zaopatrz się w dobry sprzęt podróżny. To znaczy plecak przyzwoitej jakości. Wiem, że mówiłem o oszczędnym trybie życia, ale na pewno nie chcesz, żeby cała twoja zawartość wysypała się z torby w chwili, gdy tylko wyjdziesz z lotniska. To samo dotyczy obuwia. Niezbędne są wytrzymałe buty do chodzenia.
- Możliwości zatrudnienia: jeśli zamierzasz spędzić tam trochę czasu, a twój budżet jest ograniczony, najpierw sprawdź rynek pracy. Szukaj ofert, które odpowiadają twoim zainteresowaniom i umiejętnościom. W końcu uciekłeś z jednej dusznej pracy, nie chcesz kolejnej.
5. Jak przetrwać w podróży
Co najważniejsze, zrelaksuj się i ciesz się podróżą. Przede wszystkim odkrywanie świata powinno sprawiać radość. Nie ma więc potrzeby narażania się na niepotrzebny stres przez nadmierne roztrząsanie wszystkiego. Planuj, oczywiście, ale pozostaw sobie też trochę elastyczności. Pamiętaj, że nie jesteś w pracy. To nie jest spotkanie biznesowe z planami działania i celami rocznymi.
Bądź otwarty na poznawanie nowych ludzi. To bardzo ważne, zwłaszcza jeśli podróżujesz samotnie, bo inaczej życie w trasie może stać się samotne. Poznawanie ludzi to część tego doświadczenia i pomimo tymczasowego charakteru podróży szybko nawiążesz wiele bliskich, trwałych przyjaźni.
Pieniądze
Nie jest zaskoczeniem, że większość pieniędzy wydasz na jedzenie, transport i nocleg. Prawdopodobnie sporo wydasz też na alkohol, ale pamiętaj, że to, że jest tani, nie oznacza, że musisz się nim nadużywać. Jest mnóstwo rzeczy do zobaczenia i zrobienia, a wędrówka w palącym słońcu z kacem nigdy nie jest przyjemna.
Jak więc zaoszczędzić pieniądze? Oto kilka prostych wskazówek…
- Unikaj krajów, w których wizy wjazdowe są drogie, albo po prostu omijaj drogie kraje (z wyjątkiem Japonii, bo jest tak niesamowita, jak wszyscy mówią)
- Korzystaj z tańszych środków transportu, takich jak autobusy czy pociągi. Autostop jest jeszcze tańszy, ale nie polecam go samotnym podróżniczkom.
- Elastyczność w kwestii terminów i miejsc docelowych może zapewnić lepsze oferty na loty.
- Korzystaj z mediów społecznościowych i zapisz się do newsletterów stron internetowych, aby być na bieżąco z promocjami.
- Jedz potrawy z ulicznych straganów lub kupuj własne składniki i gotuj samodzielnie.
- Targuj się i negocjuj ceny (ale nie targuj się o cenę posiłku, bo możesz zirytować kucharza i skończyć jedząc coś, na co kichnął).
Praca podczas podróży
Najlepszym sposobem, by nie zabrakło ci pieniędzy, jest podejmowanie dorywczych prac w trakcie podróży. Dzięki temu będziesz mieć stały dopływ gotówki, gdy zaczną ci się kończyć pieniądze. W zależności od tego, gdzie się znajdujesz, dostępnych jest wiele różnych rodzajów pracy.
Najbardziej powszechną pracą, jaką znajdziesz w trasie, będzie praca w barze lub w schroniskach. Australia i podobne miejsca świetnie nadają się do zbierania owoców lub innych prac rolniczych i fizycznych, które mogą również pomóc w uzyskaniu wizy. Inną popularną dziedziną pracy jest nauczanie, ale nie zakładaj, że musisz być native speakerem lub posiadać certyfikat TEFL. Wiele osób chce po prostu nauczyć się języka na poziomie konwersacyjnym i szuka kogoś, z kim mogłaby porozmawiać. Istnieje mnóstwo zasobów internetowych, które mogą pomóc w znalezieniu pracy w dowolnym mieście, w tym…
- Craigslist to strona internetowa z ogłoszeniami prywatnymi wszelkiego rodzaju, w tym ofertami pracy. Świat jest ogromny, więc każde miasto lub region ma swoją własną podstronę, co ułatwia wyszukiwanie.
- Jeśli szukasz zleceń jako freelancer – od copywritingu po tworzenie aplikacji mobilnych – wypróbuj Odesk lub Elance. Przygotuj oferty i składaj propozycje na dowolne zlecenie, które Ci się podoba; klient wybierze spośród nadesłanych zgłoszeń.
- Jeśli chcesz uczyć angielskiego jako języka obcego, zajrzyj na ESLcafe.
- Masz ochotę pracować na statku wycieczkowym? Zajrzyj na Findacrew lub Crewseekers.
- Interesuje Cię WWOOF (World Wide Opportunities on Organic Farms)? Sprawdź oferty na Helpx. Za kilka godzin pracy dziennie otrzymasz bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie.
- Staydu to społecznościowa sieć podróżnicza dla osób podróżujących z ograniczonym budżetem, gdzie można znaleźć pracę w zamian za pieniądze lub bezpłatne zakwaterowanie.
- Wszelkiego rodzaju oferty pracy dla podróżników znajdziesz również na następujących stronach:Overseasjobs, Workaway, Workanywhere
Pamiętaj, że życie to maraton, a nie sprint. Nie pozwól, by czas przeminął, pędząc za tym, co innym wydaje się, że chcesz, ale raczej zaryzykuj i podążaj za własnymi pragnieniami. Jeśli podróżowanie jest rzeczywiście Twoim marzeniem, to odkrywanie świata będzie oczywiście najlepszą decyzją, jaką kiedykolwiek podejmiesz, kropka.
Czy zdecydowałeś się na ten krok i rzuciłeś pracę, aby podróżować? Opowiedz nam o swoich doświadczeniach w sekcji komentarzy…




