Piękno wybrzeża Dalmacji, Chorwacja
Dzień 1 – Dubrownik
Po przylocie do Dubrownika samolotem dotarcie taksówką do centrum miasta zajmuje około 30 minut. Ta nadmorska podróż oferuje niesamowite krajobrazy, ale gdy tylko spojrzysz na stare mury miasta, zobaczysz, dlaczego zostało nazwane „perłą Adriatyku”. Widziane przez miliony w telewizji na początku lat 90-tych, gdy Serbowie i Chorwaci strzelali niekończącymi się seriami amunicji tam i z powrotem, dziś mury te mogą podnieść włosy na karku przy prawie każdym widoku.
Jeśli dotrzesz tam autobusem, możesz nie zostać uraczony takim widokiem. Zamiast tego zostaniesz powitany przez flotę starych kobiet powtarzających w kółko słowo „Sobe”. Jednak w miesiącach letnich jest ich coraz mniej, więc upewnij się, że masz zarezerwowane zakwaterowanie przed przyjazdem.
Wchodząc do starego miasta przez żelazny most przy Pile Gate, w ciągu 200 metrów (i po zejściu po kilku schodach) dotrzesz do głównej arterii Dubrownika, znanej po prostu jako Placa. Jest to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych ulic na świecie. Od marmurowych płytek, przez labiryntowe uliczki, które się od niej odchodzą, po katedrę i ratusz, wszystko w niej emanuje klasą. Bez względu na to, ile razy będziesz się po niej przechadzać, zawsze będzie Cię zachwycać tak, jak niewiele innych ulic.
Wzdłuż Placa nie znajdziesz zbyt wielu restauracji. Zamiast tego są one schowane w wielu bocznych uliczkach. Chociaż na początku możesz ich nie znaleźć, możesz mieć gwarancję, że ktoś do ciebie podejdzie, proponując ci promocje, które obejmują darmowe drinki i inne przyjemności. Nie daj się zwieść – darmowe drinki są, ale nie są zbyt łatwe do wypicia. Ale jedzenie, które powinno być dość przystępne cenowo, będzie najwyższej jakości.
Gdy zapadnie zmrok, Placa jest miejscem, w którym wszystko się dzieje. Od godziny 20:00 ludzie wyznaczający trendy ustawiają się wzdłuż tej ulicy, wędrując tam i z powrotem między barami. Przyjrzyj się uważnie sekwencji i możesz zauważyć, że niektórzy ludzie po prostu chodzą tam i z powrotem, tam i z powrotem… masz obraz. Nie ma lepszego miejsca do obserwowania ludzi w całej Chorwacji.
Dzień 2 – Nurkowanie z rurką i pływanie
W Dubrowniku można nurkować z rurką. Jeśli jesteś zapalonym pływakiem, nie powinieneś przegapić okazji, aby wziąć fajkę i maskę, dać nogom trochę ćwiczeń, a jednocześnie nacieszyć oczy bardzo kolorowymi rybami. Ale jeśli lubisz przebywać w wodzie, ale nie tak bardzo, aby zobaczyć dziwnie ubarwione ryby, możesz skorzystać z wyboru sportów wodnych na głównej plaży Dubrownika.
Oba powyższe zajęcia mogą wymagać trochę energii, więc po nich można poleniuchować na plaży, podziwiać krajobrazy i złapać kilka promieni. Plaża w Dubrowniku nie jest zbyt duża, w przeciwieństwie do niektórych innych europejskich plaż, więc leżenie tutaj z książką, discmanem lub po prostu myślami może być niezwykle przyjemne.
Prawdopodobnie najprzyjemniejszym zajęciem w tym średniowiecznym mieście jest spacer po starych murach miasta. Otwierane codziennie o 9 rano, najlepszy czas na rozpoczęcie umiarkowanej wędrówki wokół nich (podróż trwa około godziny) to około 30-45 minut przed zachodem słońca. Dlatego też lepiej zostawić to na drugi dzień – wiesz, o której godzinie będzie zachód słońca.
Niezależnie od miejsca rozpoczęcia spaceru (najlepiej wyruszyć z bramy w pobliżu Bramy Pile), liczba punktów widokowych jest nieskończona. Wyspę Lokrum można zobaczyć z dowolnego punktu, podczas gdy w wielu punktach poniżej tętniące życiem ulice w obrębie murów tworzą bardzo przyjemny spektakl. A przez dziesięć minut, kiedy słońce zachodzi za horyzont, wydaje się, że nic innego na świecie nie ma znaczenia przez te stracone minuty.
Tak piękny jak Dubrownik, kiedy tu dotrzesz, sprawi, że będziesz chciał zobaczyć dokładnie, co jeszcze ma do zaoferowania ten narodzony na nowo kraj. Dwa dni wystarczą, aby doświadczyć wiele z tego, co to miasto ma do zaoferowania, więc drugiej nocy spakuj walizki i przygotuj się do ponownego wyjazdu.
Dzień 3 – Na północ do Splitu
Zaledwie cztery godziny na północ od Dubrownika znajduje się Split, drugie co do wielkości miasto Chorwacji. Kolejna osada sięgająca czasów średniowiecza, to miasto, które powiększyło się z Pałacu Dioklecjana, który jest centrum miasta, jakie znamy dzisiaj.
Nieco bardziej skomercjalizowany niż Dubrownik, Split korzysta z faktu, że jest to brama na wyspy. Promy na Hvar, Korculę i Brac, trzy z najczęściej odwiedzanych przez podróżnych chorwackich wysp, odpływają codziennie ze Splitu. Po czterogodzinnej podróży autobusem, myśli o trzygodzinnej podróży promem będą wydawać się mniej niż atrakcyjne, więc biorąc pod uwagę, że dotrzesz do Splitu stosunkowo wcześnie, zostaw swoje bagaże w miejscu, w którym będziesz mieszkać przez cały wieczór.
Podobnie jak Dubrownik, Split ma bardzo wyjątkowe centrum miasta. Mieści się ono w murach starożytnego pałacu i wychodzi na port, z którego codziennie odpływa tak wiele promów na okoliczne wyspy. Po wschodniej stronie pałacu codziennie odbywa się targ, na którym można kupić wiele okazji. Również w obrębie murów pałacowych znajduje się wiele placów, wąskich uliczek i barów, które ożywają nocą. Jeśli chcesz się zrelaksować, istnieje nieskończona liczba miejsc, w których można usiąść przy kawie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz murów. Jeśli masz kilka „kun” do spalenia, sklepy są również obfite.
Jeśli nie wiesz, gdzie się udać, Split może być wyjątkowo cichy w nocy. Na ulicy tuż przy dworcu autobusowym znajduje się food court, przed którym znajdują się trzy lub cztery bary, ale nic wielkiego się tu nie dzieje. Zamiast tego większość podróżnych udaje się do kompleksu handlowego na drugim końcu plaży.
Dzień 4 – Schronienie na plaży
Niektórzy ludzie przyjeżdżają do Splitu, a inni nie. Jeśli jesteś tam we właściwym czasie, może to być świetne miejsce do poznawania ludzi, ale jeśli nie, możesz szybko odkryć, że nie ma tu zbyt wiele do zrobienia.
Drugiego dnia w Splicie warto schronić się na plaży. Oglądaj miejscowych grających w unikalny styl piłki nożnej w morzu, wypłyń na sztuczną platformę, aby nurkować lub złap trochę z’s na plaży. Podobnie jak w Dubrowniku, tutejsza plaża, choć nie jest tak malownicza, nadal jest przyjemnym miejscem na spędzenie dnia.
Dzień 5 – Wyjazd na wyspy
Jeśli Dubrownik jest najpopularniejszym miastem na kontynencie, to miasto Hvar na wyspie Hvar jest bez wątpienia najpopularniejszym miejscem na morzu. Mimo że składa się tylko ze starego rynku zdominowanego przez stary kościół i dwie promenady, panuje tu przyjemna atmosfera przez cały rok.
Codziennie od 9 rano małe plaże miasta zamieniają się w magnesy, choć można się zastanawiać, dlaczego, skoro nie są to plaże piaszczyste. O nie – te są kamieniste. Skaliste do tego stopnia, że aby upewnić się, że osiągniesz wygodną pozycję, być może będziesz musiał wypróbować 3 lub 4 różne pozycje.
W moim rodzinnym mieście w Irlandii zwykle nie mam przyjemności oglądania zachodów słońca, ponieważ, jak wszyscy wiemy (a przynajmniej powinniśmy), słońce wschodzi na wschodzie. Podczas mojego pobytu na Hvarze było inaczej. Kiedy widać, że słońce zaczyna się wznosić, wiele starych uliczek z placu prowadzi do innej uliczki, która znajduje się wysoko nad innymi. Scena tutaj o zmierzchu jest niezwykle atrakcyjna i nie można jej przegapić.
Dzięki barowi o nazwie Carpe Diem, co tłumaczy się jako „chwytaj dzień”, Hvar jest zaskakująco aktywny w nocy, choć ogranicza się tylko do jednego baru. Drinki tutaj mogą być drogie, ale na przestrzeni kilku zimnych z pewnością spotkasz innych podróżników z całego świata, więc upewnij się, że umieścisz je w swoim programie rzeczy do zrobienia tutaj.