Z Sydney do Brisbane w Australii

Dzień 1 – Poznawanie Sydney

Georges Street biegnie przez całe centrum miasta i jest dobrym miejscem na rozpoczęcie wędrówki, zaczynając od Dworca Centralnego. Stąd należy skręcić w lewo i przejść przez Chinatown. Pełne sklepów jubilerskich i restauracji, w okolicy znajduje się również targ znany jako Paddy’s Market, a także świetna hala gastronomiczna, jeśli czujesz się głodny. W pobliżu znajduje się również Darling Harbour. Wcześniej jedna z części miasta, o której większość mieszkańców chciała zapomnieć, w ostatnich latach stała się nieco skomercjalizowana, ale nadal warto tu zajrzeć.

Z Darling Harbour należy udać się na Pitt Street. Po mieście kursuje kolejka jednoszynowa, ale jest to tylko nowość, choć korzystają z niej osoby dojeżdżające do pracy. Niezależnie od tego, w jaki sposób zdecydujesz się tam dotrzeć, możesz wybrać się na spacer po sklepach w strefie dla pieszych, ponieważ w okolicy znajduje się wiele centrów handlowych i domów towarowych. Jeśli nie chcesz od razu wydać całej gotówki, możesz wybrać miejsce i obejrzeć ulicznych artystów lub buskerów. Najwyższy budynek w Sydney, znany jako „Centrepoint”, znajduje się również w samym środku Pitt Street, a na jego szczycie znajduje się taras widokowy, z którego roztacza się wspaniały widok na Sydney.

Podczas spaceru ulicą Pitt Street powinieneś rozpoznać fragment mostu, który znajduje się na jej końcu. Jest to most Sydney Harbour Bridge. Znany miejscowym jako „wieszak na płaszcze”, łączy północne Sydney z CBD i naprawdę zapiera dech w piersiach, gdy zobaczysz go z bliska. Najlepszym punktem widokowym na most jest Circular Quay, gdzie znajduje się również Sydney Opera House. Ten słynny budynek wygląda inaczej pod każdym kątem i nie przypomina żadnego innego na świecie. Jeśli zrobisz tu tylko jedną rzecz, wypij kawę i po prostu spójrz na oba te punkty orientacyjne

Jeśli skończysz w Circular Quay, tuż obok nabrzeża znajduje się część miasta znana jako „The Rocks”. Obszar ten jest pełen aktywności przez siedem nocy w tygodniu. W szczególności wzdłuż końca Georges Street w Rocks znajduje się mnóstwo irlandzkich barów. w okolicy znajduje się również „Fortunes of War”, który twierdzi, że jest najstarszym pubem w mieście. Najlepszą rzeczą w piciu w „The Rocks” jest zobaczenie mostu Harbour Bridge zaraz po wyjściu z pubu.

Dzień 2 – Spływ kajakowy i bar crawling

Jedną rzeczą jest zobaczyć Sydney z lądu, ale inną rzeczą jest móc powiedzieć, że pływało się kajakiem po Sydney Harbour. To świetny sposób, aby zobaczyć część portu i dobry sposób na aktywność. Sydney Harbour Kayaks organizuje całodniowe i półdniowe wycieczki po North Shores, które dają uczestnikom wycieczki szansę na pływanie i nurkowanie z rurką.

Po wiosłowaniu w porcie, udaj się z powrotem do miasta, aby zrelaksować się wOgrodach Bot anicznych, które znajdują się tuż obok Opery. Wewnątrz ogrodów znajduje się szklana piramida, w której znajduje się Sydney Tropical Centre, sekcja rzadkich roślin i, co najbardziej imponujące, krzesło pani Macquarie. Jest to najlepsze miejsce w całym Sydney, aby zobaczyć zarówno Operę, jak i most Harbour Bridge.

Oxford Street biegnie od szczytu Hyde Parku w centrum miasta, aż do Bondi Junction, jednego ze wschodnich przedmieść. Co 100 metrów znajdują się puby, kluby i fast foody, dzięki czemu jest to idealne miejsce na pub crawl. Jest to również serce gejowskiego życia towarzyskiego Sydney, ale niezależnie od tego, czy jesteś gejem, czy hetero, nic nie powstrzyma Cię przed niezapomnianą nocą.

Dzień 3 – Katoomba i Góry Błękitne

Położony około 65 kilometrów od centrum miasta Park Narodowy Gór Błękitnych jest jednym z obowiązkowych punktów programu w Greater Sydney. Zaletą większości jednodniowych wycieczek do parku, który znajduje się w pobliżu miasta Katoomba, jest to, że obejmują one również Homebush i wioskę olimpijską, w której odbyły się Igrzyska Olimpijskie w 2000 roku, uważane za najlepsze w historii. Stadion Australia i Sydney Aquatic Centre, gdzie wiele pamiętnych scen miało miejsce podczas igrzysk, znajdują się w wiosce i miło jest zobaczyć je osobiście.

W pierwszej połowie dnia warto również odwiedzić Park Narodowy Glenbrook, który jest pełen dzikich zwierząt w ich naturalnych siedliskach, oraz Wentworth Falls, miasto najbardziej znane z wodospadu o wysokości 922 stóp i spacerów po buszu.

Po obiedzie można zobaczyć słynne „Trzy Siostry”, które znajdują się w Górach Błękitnych. Punkt widokowy na góry jest podobno najczęściej odwiedzanym punktem widokowym w Australii. Mgiełka pochodząca z lasu eukaliptusowego poniżej jest powodem, dla którego góry otrzymały swoją nazwę. Następnie można przejść dowodospadu Katoomba, przez spektakularny las deszczowy i wrócić najbardziej stromą linią kolejową na świecie. Jednodniowe wycieczki naprawdę pasują do wielu miejsc i są najlepszym sposobem na odwiedzenie gór.

Istnieją dwa sposoby na odwiedzenie Gór Błękitnych. Możesz albo skorzystać z jednej z jednodniowych wycieczek, jak wspomniano powyżej (zalecane), albo możesz udać się do Katoomba i zostać tam na noc. Jeśli planujesz wynająć hostel w Katoomba, nadal jest wiele miejsc, do których możesz się udać, ponieważ miasto liczy ponad 17 000 mieszkańców. Jeśli jednak nie zdecydujesz się na to i wrócisz do Sydney, wokół centrum miasta znajduje się duża liczba pubów, zwłaszcza irlandzkich. Nie są one złe i są pełne turystów, ale niektóre są dość brudne. Zostałeś ostrzeżony!

Dzień 4 – Plaże, klify, a potem ryba z frytkami

Uwaga: Ten dzień można spędzić w dowolny sposób, tj. rozpocząć w Bondi i zakończyć w Coogee lub odwrotnie. My zrobiliśmy to tak, że zaczynasz w Bondi.

Może nie jest to najbardziej niesamowita plaża na świecie, ale Bondi Beach jest bez wątpienia najsłynniejszą plażą w Sydney i prawdopodobnie w Australii. Rozciąga się na kilometr od północnego do południowego cypla, który ją strzeże, ratownicy patrolują plażę, a surferzy i pływacy są widoczni w morzu. Są też oczywiście plażowicze. Jeśli nie masz ochoty opalać się przez kilka godzin, surferzy zapewniają wiele godzin rozrywki, podobnie jak deskorolkarze jeżdżący w górę iw dół half-pipe, który znajduje się na południowym krańcu plaży.

Po porannym relaksie warto zrobić coś bardziej aktywnego po południu. A między Bondi i Coogee jest idealna aktywność. Uważany za jeden z najlepszych spacerów w Australii, spacer klifem Bondi-Coogee pozwala odwiedzić wszystkie plaże wschodnich przedmieść, a także podziwiać naprawdę zapierające dech w piersiach widoki na ocean. Wyruszając z Bondi, następną plażą jest Tamarama, nazywana „Glamorama”, ponieważ jest to miejsce, w którym wielu pięknych ludzi z miasta przychodzi się opalać. Stamtąd podróżujesz przez Bronte, przez Waverly Graveyard, dalej do Clovelly, mijasz Gordon’s Bay, aż w końcu docierasz do Coogee Beach. Chociaż nie jest tak znana na całym świecie jak Bondi, jest niezwykle popularna zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów.

Spacer ma łącznie 6 kilometrów i zajmuje około 2 godzin. Po jego ukończeniu powinieneś nabrać sporego apetytu. Zarówno w Bondi, jak i Coogee znajduje się mnóstwo restauracji, ale oba nadmorskie miasta mają doskonałe sklepy z rybami i frytkami. Z pewnością wypełnią one lukę w żołądku, a jeśli masz ochotę na deser, możesz spróbować smażonych w głębokim tłuszczu batonów Mars z Bondi Surf Seafoods na Campell Parade. Mmmm!

W zależności od tego, na które z dwóch przedmieść trafisz wieczorem, tam powinieneś się zatrzymać. Oba mają dobre miejsca do imprezowania, a ponieważ oba są pełne backpackerów, zawsze panuje w nich dobra atmosfera. Środowa noc w Bondi jest najbardziej ruchliwa, podczas gdy w Coogee w czwartek wszyscy decydują się na szaleństwo.

Dzień 5 – Spokojny spacer po mieście

Z Sydney następnym przystankiem jest Byron Bay, dom surferów i hipisów. Ale aby dostać się tam z Sydney, potrzeba około 13 godzin jazdy autobusem, więc aby zaoszczędzić na noclegu, skorzystaj z autobusu nocnego. Sprawdź godziny odjazdów autobusów na Dworcu Centralnym, ale autobusy nocne zwykle odjeżdżają między 7:00 a 9:00 wieczorem.

Zanim więc wskoczysz do autobusu na noc, poświęć trochę czasu na niektóre z perełek centrum Sydney, o których jeszcze nie wspomniano – Queen Victoria Building, jedno z najładniejszych centrów handlowych, jakie kiedykolwiek odwiedzisz; Oxford Street i Paddington na zakupy; Kings Cross za (jeśli nie nic innego) jego zalążki.

Ale gdy nadejdzie wieczór, przygotuj się na długą noc w autobusie. Jeśli masz poduszkę, koniecznie ją weź!

Dzień 6 – Czas na relaks..

Położona 13 godzin jazdy autobusem na północ od Sydney zatoka Byron jest prawdopodobnie najlepszym miejscem w Australii do robienia czegokolwiek innego niż relaksowanie się. Od lat 60-tych i 70-tych ludzie przyjeżdżają do Byron, aby schronić się przed wielkim miastem. Ludzie przyjeżdżają tu również ze względu na alternatywny styl życia – jest to raj dla hipisów i surferów.

Główną ulicą w Byron jest Jonson Street. To tutaj znajdują się główne sklepy, bary i wszystkie inne ulice, które od niej odchodzą. Z Jonson Street można również zejść prosto na plażę Main Beach. Tutaj zaczyna się ścieżka spacerowa, która prowadzi na jeden z najlepszych spacerów w Australii. Ale wrócimy do tego później.

Po 13-godzinnej podróży autobusem, gdy już dotrzesz do tego mglistego miasta, nie ma nic lepszego do zrobienia niż po prostu odpocząć. I jest to idealne miejsce, aby to zrobić, czy to w hostelu, czy w jednym z różnych barów w okolicy.

Dzień 7 – Najbardziej wysunięty na wschód punkt Australii

Po śniadaniu (a może nawet szybkim spacerze po mieście), zejdź ścieżką na szczycie Main Beach. Ścieżka ta prowadzi na 3,5-kilometrowy spacer do Cape Byron.

Po dotarciu do końca Main Beach dojdziesz do Lighthouse Road, gdzie znajduje się Captain Cook Lookout. Roztacza się stąd niesamowity widok na zatokę Byron. Za punktem widokowym mijamy Clarks Beach, Wategos Beach i w końcu docieramy do Cape Byron, który nawiasem mówiąc jest najbardziej wysuniętym na wschód punktem w Australii. Miej oczy szeroko otwarte, gdy usiądziesz w tym miejscu, aby zobaczyć stado delfinów. Są one regularnie obserwowane w tej okolicy.

Z Przylądka Byron kolejnym punktem tego spaceru jest latarnia morska. Stąd możesz zdecydować, czy iść dalej, czy skręcić i wrócić do Byron drogą, którą przyszedłeś. My uważamy, że należy iść dalej, ponieważ prowadzi ona przez dość gęsty las deszczowy. W tych lasach masz całkiem spore szanse na zobaczenie walabii.

Po powrocie do Byron powinieneś przygotować się do wyjścia na (małe) miasto. Ze względu na dużą liczbę turystów, którzy zatrzymują się tutaj, w większości pubów zawsze panuje imprezowa atmosfera. W szczególności Cheeky Monkeys na dole Jonson Street jest miejscem, do którego chodzi większość podróżnych.

Dzień 8 – Z dymem!

W 1973 roku w głębi lądu wokół Byron Bay odbył się festiwal o nazwie Aquarius Festival, który celebrował alternatywne style życia. Z tego festiwalu grupa hipisów postanowiła założyć własną hipisowską komunę wokół małego miasteczka w głębi lądu, znanego jako Nimbin. Dziś jest to alternatywna stolica Australii, z dilerami wędrującymi po ulicach, sprzedającymi wszystko, od ciasteczek haszyszowych po marihuanę.

W Nimbin nie ma zbyt wiele do roboty, ale spacer wzdłuż głównej (i jedynej) ulicy miasta jest jak żaden inny na świecie. Dilerzy podchodzą do ciebie dosłownie 10 metrów od lokalnego posterunku policji, zastanawiając się, czy chciałbyś spróbować ich ziołowych lekarstw!

Codziennie z Byron wyruszają jednodniowe wycieczki do Nimbin i odwiedzają wodospady, lasy deszczowe, a po drodze można podziwiać spektakularne widoki.

Wracając do Byron, Cocolmangas jest kolejnym popularnym miejscem wśród bractwa backpackerskiego. Zwykle jest tu więcej miejscowych niż w Cheeky Monkeys, ale zawsze panuje tu całkiem przyzwoita atmosfera.

Dzień 9 – Betonowa dżungla

Zaledwie dwie godziny na północ od Byron Bay znajduje się Surfers Paradise. Jest to dalekie od poprzedniego przystanku, z wysokimi wieżowcami zastępującymi sklepy medycyny alternatywnej. Jeśli więc nadal jesteś w trybie relaksu, może to nie być najlepsze miejsce na wybrzeżu dla Ciebie. Ale jeśli jesteś w nastroju na poważne imprezy, powinieneś rzucić tu kapelusz na kilka dni.

Surfer’s znajduje się na australijskim Złotym Wybrzeżu, tak zwanym, gdzie znajduje się 35 kilometrów plaży biegnącej od północnej Nowej Południowej Walii do południowego Queensland. Surfing jest jednym z najpopularniejszych zajęć w tym tętniącym życiem, choć nieco skomercjalizowanym mieście. Jeśli więc masz ochotę złapać kilka fal, jest to jedno z najlepszych miejsc na wybrzeżu, aby nauczyć się tej sztuki.

Jeśli zapytasz w swoim hostelu, powinieneś być w stanie zapisać się na jeden z licznych barów, któreodbywają się tutaj. Są one świetnym sposobem na poznanie ludzi, a za niezbyt dużą kwotę otrzymasz kilka darmowych piw oraz wstęp do jednego lub dwóch klubów nocnych. Jeśli lubisz gorączkowe życie nocne, powinieneś zanotować noc na płytkach w Surfers.

Dzień 10 – Trzymaj się kapelusza!

Oprócz plaży i nocnego życia, Surfers Paradise słynie również z parków rozrywki: Sea World, Wet n Wild i Warner Brothers Movie World to tylko niektóre z najpopularniejszych. Niezależnie od tego, czy chodzi o przyprawiające o mdłości kolejki górskie, mdlące zjeżdżalnie wodne czy pokazy kaskaderskie, z pewnością znajdziesz je gdzieś w Surfers.

Dzień 11 – Więcej niż tylko duże miasto

Położona zaledwie półtorej godziny na północ od Surfers Paradise jest stolica Queensland, Brisbane. W przeszłości miało ono reputację raczej „dużego miasta” niż miasta, ale po odwiedzeniu miasta można zobaczyć, jak ten obraz został zapomniany.

Po pobycie w Sydney możesz mieć wrażenie, że widziałeś już wszystko, co duże miasto ma do zaoferowania, i tak może być, ale Brisbane wciąż jest warte nocnego pobytu. W centrum miasta znajduje się wiele sklepów, kin i barów, które zapewnią każdemu turystowi zajęcie na kilka godzin.

Po drugiej stronie rzeki Brisbane znajduje się sztuczna plaża w centrum miasta. Znajduje się ona w części miasta zwanej Southbank. Znajdziesz tu również kino IMAX, Ogrody Chińskie oraz szeroki wybór barów i restauracji. A jeśli będziesz tam w weekend, skorzystaj z okazji, które można znaleźć na weekendowych targach.

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top