Dziesięć powodów, dla których kocham Australię

To pierwszy wpis z serii poświęconej „Australia Blog Roundtable” – wspólnemu projektowi grupy blogerów podróżniczych i pisarzy, którzy piszą na temat jednego ze swoich ulubionych tematów – Australii. Pozostali członkowie grupy to Brooke z WhyGo Australia, Cazz My Travel Blog, Kate z Nomads Hostels oraz Michaela z Rocky Travel. Temat tego miesiąca – „Dlaczego kocham Australię”.

Mam słabość do Australii z bardzo szczególnego powodu… to właśnie ten kraj jako pierwszy wprowadził mnie w świat podróży z plecakiem. Gdyby nie Australia, nie miałabym teraz tej pracy… podróżuję po całym świecie, kręcę filmy, nagrywam podcasty, zbieram materiały do naszych bezpłatnych kieszonkowych przewodników i nie tylko. Tak bardzo kocham Australię, że postanowiłam stworzyć listę dziesięciu powodów, dla których kocham ten kraj, który kiedyś nazywałam domem.

1. Miasta

point1citiesSydney to bez wątpienia moje ulubione miasto na świecie. Mieszkałem tam przez około dziewięć miesięcy w 1999 roku i wróciłem tam dwukrotnie (raz całkiem niedawno). Po prostu czuję się tam jak w domu. Jest też Melbourne – za każdym razem, gdy tam docieram, odkrywam coraz więcej tego miasta, co sprawia, że doceniam je bardziej niż kiedykolwiek. Perth jest dla mnie bardzo wyjątkowe – to tam poznałem moją przyszłą żonę! Więc choć Australia jest świetna ze względu na bardziej odległe miejsca (o których wspomnę później), to ma też kilka moich ulubionych miast na świecie.

2. Plaże

point2beachesKiedy mieszkałem w Sydney, mieszkałem w Bondi. Chciałem doświadczyć czegoś, czego nigdy nie doświadczyłbym w domu – życia tuż obok jednej z najsłynniejszych plaż na świecie. Najwspanialsze było to, że kiedy opuściłem Sydney, by wyruszyć w podróż wzdłuż wschodniego wybrzeża, natknąłem się na jeszcze piękniejsze plaże. A o zachodnim wybrzeżu nawet nie wspominam! Tamtejsze plaże naprawdę zapierają dech w piersiach.

3. Tak wiele atrakcji turystycznych jest dostosowanych do potrzeb osób podróżujących z ograniczonym budżetem

point3backpackersZanim pojechałem do Australii, nigdy nie spotkałem biur podróży, które kierowałyby swoją ofertę wyłącznie do backpackerów, ani barów przeznaczonych wyłącznie dla backpackerów. Panie i panowie z grona backpackerów, mam dla was dobrą wiadomość – w Australii jest jedno i drugie. A nawet więcej. Jeśli jesteście podróżnikami z ograniczonym budżetem wybierającymi się do krainy Down Under, będziecie mieli mnóstwo opcji do wyboru, dzięki czemu na pewno zorganizujecie podróż zgodnie z własnymi oczekiwaniami.

4. Parki narodowe

point4nationalparksPodróżując wzdłuż słynnych australijskich wybrzeży, w te dni, kiedy nie masz ochoty leniuchować przy basenie (wiele hosteli w Australii ma własne baseny) lub na plaży, w pobliżu zawsze znajdzie się jakiś park narodowy. Jeśli nie jesteś na wybrzeżu, prawdopodobnie zwiedzasz jeden z najbardziej znanych parków narodowych w kraju – Kakadu, Park Narodowy Uluru-Kata Tjuta lub Park Narodowy Great Sandy, w którym znajduje się wyspa Fraser. Krótko mówiąc, choć uwielbiam australijskie miasta i leniuchowanie na plażach, to parki narodowe są po prostu niesamowicie fascynujące.

5. Hostele z basenami

point5poolsPodobnie jak w poprzednim punkcie, wiele australijskich hosteli posiada baseny. W Sydney Central YHA jest jeden, a w Brisbane Bunk Backpackers może się pochwalić swoim. Znajdziesz je również w mnóstwie hosteli poza dużymi miastami. Była to rzecz, z którą nigdy wcześniej się nie spotkałem przed podróżą po Australii.

6. „Czerwone Centrum”

point6redcentre„To po prostu wielka skała na pustyni”. Tak właśnie myśli wiele osób, widząc Uluru (Ayer’s Rock) po raz pierwszy. Wiecie co? Mają rację – to jest wielka skała na pustyni. Ale właśnie to sprawia, że jest tak fascynująca. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Uluru, byłem pod ogromnym wrażeniem. Naprawdę ogromnym. Dzięki Uluru, Kata Tjuta (The Olgas) i Kings Canyon pięć dni, które spędziłem w australijskim „Red Centre”, należały do najprzyjemniejszych podczas mojej podróży. Nie przegap tego na własne ryzyko.

7. Dzika przyroda

point7wildlifeOdkąd opuściłem Australię (po mojej pierwszej wizycie), ani razu nie zapłaciłem za wstęp do zoo. Byłem w jednym (wstęp był darmowy), ale po obejrzeniu tak wielu zwierząt na wolności w Australii od tamtej pory jestem przeciwny takim miejscom. Wspaniałe w dzikiej przyrodzie są jednak zwierzęta, które można spotkać tylko tam – kangury, koale, kookaburry, emu, oposy, walabie, dingo… lista jest długa.

8. Pieniądze

point8money999Kiedy mówię o pieniądzach, mam na myśli sam materiał, z którego są zrobione. W przeciwieństwie do innych walut, australijskie pieniądze są wodoodporne. Tak jest – wodoodporne! Jeśli więc pływasz na plaży Bondi i myślisz sobie: „O nie! Zostawiłem kasę w kąpielówkach!” (australijski zwrot oznaczający „Zostawiłem pieniądze w szortach kąpielowych”), nie martw się – pieniądze będą w takim samym stanie po wyjściu z morza, jak przed wejściem do niego.

9. Sport

point9sportAustralijczycy mają bzika na punkcie sportu. To takie proste. Niezależnie od tego, czy chodzi o futbol australijski, krykiet, rugby czy wyścigi konne, zawsze znajdzie się ktoś, kto jest ich zagorzałym fanem. A co najlepsze, wokół wielkich wydarzeń organizowane są festiwale. Jeśli w marcu będziesz w Australii, wybierz się do Melbourne na Grand Prix. Wybierz się do tego samego miasta na Melbourne Cup (wyścigi konne) w listopadzie oraz na Grand Final Day we wrześniu. Weekend, który spędziłem w Melbourne podczas Grand Prix, był jednym z najlepszych w całym roku, jaki tam spędziłem.

10. Klimat

point10climatePo raz pierwszy przyjechałem do Sydney 14 października, w samym środku australijskiej „wiosny”. Temperatura sięgała już 25°C/77°F. Potem nadeszło lato, kiedy temperatury gwałtownie wzrosły, zanim nadeszła jesień. W kwietniu, tuż przed nadejściem zimy, wciąż chodziłem na plażę. A co zrobiłem, gdy nadeszła zima? Wybrałem się na północ i nadal cieszyłem się temperaturami rzędu 30°C/85°F. Jeśli więc, tak jak ja, lubisz ciepłą pogodę i słońce, to z pewnością pokochasz klimat Australii.

Czy byłeś kiedyś w Australii? Co najbardziej Ci się tam podobało?

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top