Przekraczając granice z The Broke Backpacker: Inspirująca biznesowa odyseja Willa Hattona

Wszystko zaczęło się od niespokojnego ducha tęskniącego za czymś innym, za życiem, które trzaskało, trzeszczało i wyskakiwało z większą ilością… Więcej energii, więcej ryzyka, więcej nagród, więcej surowych doświadczeń. Ostatecznie szukałem na otwartej drodze więcej doświadczeń, więcej połączeń i więcej znaczenia

Oto historia o tym, jak pozbawiony grosza podróżnik z plecakiem przeszedł od surowego życia na subkontynencie azjatyckim do stania się seryjnym przedsiębiorcą cyfrowym. Podróż, która ostatecznie doprowadziła do spełnienia życiowego marzenia..

Marzenia o zbudowaniu niesamowitego hostelu na rajskiej wyspie Bali

Więc zapnij pasy i dołącz do mnie, gdy zanurzymy się w wir dekady wypełnionej zwycięstwami, porażkami i lekcjami wyciągniętymi po drodze.Będziemy przemierzać świat, wspinać się na niebezpieczne szczyty, odkrywać starożytne ruiny, nawiązywać romantyczne znajomości w odległych krainach, podejmować ryzyko za ryzykiem, walczyć z bankructwem, spać w trudnych warunkach, prawie umrzeć (kilka razy), czerpać inspirację i surfować po falach cyfrowego królestwa

Wszystko to doprowadzi nas do momentu, w którym Tribal w końcu zyskał formę, jedynego na Bali hostelu co-workingowego zbudowanego na zamówienie dla aspirujących przedsiębiorców i pracowników zdalnych, którzy potrzebują niesamowitych udogodnień, ale chcą pozostać w klimacie backpackerów, plemienia backpackerów, królestwa backpackerów

Tak więc, zapnijcie pasy, koledzy poszukiwacze przygód, ponieważ wyruszamy w ekscytującą podróż przez czas i kontynenty. To nie tylko opowieść; to zaproszenie do wielkich marzeń, przekraczania własnych granic i porzucenia biurka, aby stworzyć życie, które przeplata pasję, cel i nieustanne dążenie do wolności

Gotowy? 😉

I. Zaczyna się podróż

Kiedyś byłem nieśmiałym i niezręcznym dzieciakiem, jak wielu z nas w pewnym momencie życia. Moim planem było wstąpienie do Royal Marines, ponieważ czułem, że tylko to może zmienić mnie w zdolnego i pewnego siebie człowieka z umiejętnościami. Wydawało mi się to mądrą inwestycją mojego czasu.

Niestety, poważna kontuzja w wieku dziewiętnastu lat zmiażdżyła moje marzenia w drobny mak.Znalazłem się w depresji, przykuty do łóżka, z nadwagą i silnym lękiem

Ale głęboko w mojej niespokojnej duszy była mała iskierka pragnąca czegoś innego. Czegoś większego niż zwyczajność. Postanowiłem podjąć duże ryzyko, wyruszyć w daleką podróż, być odważnym, postawić się tak cholernie daleko poza moją strefą komfortu i albo ewoluować, albo umrzeć w drodze.

Znajdując wystarczającą motywację, by posłuchać tego wezwania, szybko wkroczyłem w świat podróży przygodowych.Miałem 3000 dolarów na koncie, wydałem 600 dolarów na loty i wyruszyłem na dwuletnią przygodę przez Indie

I nigdy się nie zatrzymałem

Wystarczył jeden krok – skok wiary w nieznane. Uzbrojony w mój niezawodny plecak Osprey i nienasyconą ciekawość, zapuściłem się poza utarte szlaki, zanurzając się w tętniącym życiem gobelinie świata

Spałem w starożytnych fortach, świątyniach i na dworcach kolejowych. Surfowałem po ponad pięćdziesięciu kanapach w całych Indiach, spotykając się i przebywając z niesamowitymi ludźmi, poznając nowe kultury i punkty widzenia. Targowałem się, gotowałem własne jedzenie, robiłem okropne bransoletki i sprzedawałem je za małe i okropne zyski, nauczyłem się rozmawiać z kimkolwiek ..

Cholernie mi się to podobało. Każdą sekundę

Nie chodziło o odhaczanie pozycji na liście rzeczy do zrobienia, o nie; chodziło o przyjęcie doświadczeń, które ostatecznie ukształtowały mnie w to, kim jestem dzisiaj.Chodziło o zakwestionowanie WSZYSTKIEGO, co znałem, zaakceptowanie dyskomfortu i znalezienie ukojenia w nieznanym

Podróżowałem autostopem, spałem w jaskiniach, spałem na stacjach kolejowych, biwakowałem, wędrowałem, szedłem kilometrami, aby zaoszczędzić 50 centów na przejażdżce tuk tukiem, pracowałem w ekologicznym projekcie ogrodniczym, robiłem wszystko, czego potrzebowałem, aby odkrywać, rozwijać się, wychodzić poza moją strefę komfortu i rozwijać się jako osoba .

Nic nie mogło mnie powstrzymać – a dopiero zaczynałem. Nie miałam planu… Po prostu chciałam coś POCZUĆ. Chciałem być bardziej pewny siebie, bardziej zdolny, chciałem zmienić moją niespokojną i szczerze mówiąc dość wrażliwą duszę w coś, co może przetrwać. Droga była moim nauczycielem, a ja byłem chętny, ale jak mogłem pozostać na niej na zawsze?

II. Od backpackera do cyfrowego nomada: Ewolucja się rozwija

Zanim powstał mój skromny mały blog podróżniczy, zaczął się jako zbiór odręcznych notatek, które przekazywałem innym podróżnikom. Wszystko ewoluowało i nagle mieliśmy małą listę e-mailową liczącą około 40 osób, które z pasjąśledziły moje poczynania

Ludzie pokochali moje opowieści o przygodach, a wraz z ich rozwojem zostałem zachęcony do „przejścia na zawodowstwo”.Wziąłem udział w konkursie pisarskim, wygrałem 100 dolarów i wydałem tę potężną nagrodę na rejestrację nazwy domeny

I tak narodziłsięThe Broke Backpacker

Początkowo była to po prostu platforma, na której dzieliłem się własnymi historiami z podróży i refleksjami na temat najpiękniejszych zawiłości życia.Z czasem jednak ewoluowała ona w potężne źródło informacji dla aspirujących backpackerów, dostarczając praktycznych informacji o tym, jak podróżować z ograniczonym budżetem i przeżywać znaczące przygody

Gdy zagłębiłem się w świat przedsiębiorczości online i zacząłem zastanawiać się nad różnymi opcjami byciacyfrowym nomadą, zacząłem dzielić się swoimi eksperymentami i spostrzeżeniami z czytelnikami. Zawsze starałem się być transparentny, dokumentując nie tylko zwycięstwa, ale także porażki i wyciągniętewnioski

Chciałem, aby inni wiedzieli wszystko, co trzeba wiedzieć o budowaniu własnych strumieni dochodów, aby utrzymać długoterminowe podróże i porzucić biurka razna zawsze

Moją misją było udowodnienie, że prawie każdy może podróżować, jeśli chce wyjść ze swojej strefy komfortu.Moim celem było zakwestionowanie poglądu, że podróżowanie jest tylko dla nielicznych uprzywilejowanych, pokazując dokładnie JAK można tozrobić

I myślę, że udało mi się to całkiem nieźle

III. Zwycięstwa po drodze: Kamienie milowe i osiągnięcia

Patrząc wstecz, moja podróż jako blogera podróżniczego była niesamowitą kolejką górską.Były przygody (och, tak wiele), wiele przełomów i kluczowe momenty, które pomogły ukształtować tę ścieżkę

Nigdy nie zapomnę czasu, gdy wyruszyłem na śmiałe wyprawy do krajów takich jak Wenezuela, Iran i Pakistan. Te destynacje nie tylko dostarczyły mi niezapomnianych wrażeń, ale także stały się jednym z powodów, dla których mój blog zaczął zyskiwać na popularności – ludzie byli naprawdę zainteresowani moimi surowymi relacjami z tych podróży.

Pamiętam ekscytację, jaką czułem, gdy niektóre z moich historii trafiły na znane strony, takie jakBBC i DailyMail. Te wczesne linki zwrotne były czystym złotem, rzucając światło na moją pracę i przyciągając szerszą publiczność.Było to wyraźne potwierdzenie, że jestem na dobrej drodze i motywowało mniedo dalszego działania

Kiedy nadszedł czas, kiedy zdecydowałem się na podróż lądem z Anglii do Papui Nowej Gwinei, wszystko zaczęło się naprawdę zmieniać.Mimo że przebyłem tylko połowę tej drogi (jeszcze tu wrócę…), skłoniło mnie to do przeżycia kilku szalonych przygód

Przejechałem autostopem cały Iran, poślubiłem perską księżniczkę, odkryłem cudowne ziemie Pakistanu i postanowiłem przetestować nowe terytoria. Założyłem własną firmę turystyczną i zabrałem moją publiczność w ekscytujące podróże przez najbardziej epickie góry i doliny Pakistanu.

Sukces firmy turystycznej zapewnił mi środki finansowe na dalsze inwestowanie w The Broke Backpacker. Rozszerzyłem swój zespół, zatrudniając utalentowanych pisarzy, którzy podzielali moją pasję do podróży i opowiadania historii. Wspólnie skupiliśmy się na opanowaniu sztuki optymalizacji pod kątem wyszukiwarek (SEO) i dotarciu do niewykorzystanych nisz.Był to ciągły proces uczenia się, ale wyniki były zdumiewające

Z czasem mój skromny blog podróżniczy zaczął zyskiwać na popularności. Z zaledwie 14 użytkowników we wrześniu 2013 roku, w ciągu ośmiu lat stał się kwitnącą społecznością z ponad milionem odwiedzających miesięcznie.Nie mogłem sobie wyobrazić tak ogromnego wzrostu, kiedy zaczynałem tę podróż!

Wraz ze wzrostem popularności szybko zdałem sobie sprawę, jak ważne jest budowanie silnych silosów treści. Chciałem zaoferować moim czytelnikom coś więcej niż tylko historie z podróży; chciałem dostarczyć im praktycznych informacji, które pomogłyby im zaplanować własne przygody – Every. Fricking. Gdzie

Nasze przewodniki z plecakiem, takie jak mega przewodnik po Europie z plecakiem, stały siękamieniem węgielnym naszych treści i bardzo lubianym formatem w sieci. Zagłębiliśmy się w przewodniki po sprzęcie, doradzając naszym czytelnikom, jak wybrać odpowiedni sprzęt i zaoszczędzić pieniądze po drodze. Upewniliśmy się, że poruszamytematy wykraczające poza typową taryfę podróżniczą, od przewodników na temat unikania wypalenia podróżniczego i wzmacniania zdrowia psychicznego po bycie odpowiedzialnym podróżnikiem i zmniejszanie śladu plastikowego

Powoli, powoli, zbudowaliśmy reputację zaufanego źródła informacji, a nasi odbiorcy uznali, że nasi autorzy to prawdziwi poszukiwacze przygód z rzeczywistym doświadczeniem w terenie. Ta autentyczność odbiła się szerokim echem i wkrótce mieliśmy współpracowników ze wszystkich zakątków świata, żyjących w stylu „broke backpacker” i dzielących się z nami swoimi historiami

Od tego czasu poszerzyłem swoją wiedzę o kilka innych przedsięwzięć, w tym kilka kolejnych witryn, a także biznes dropshipping, sprzedając naszym obecnym odbiorcompodstawowe wyposażenie plecaka , takie jak szybkoschnące ręczniki podróżne i hamaki. Zabawne i interesujące czasy!

Tak było oczywiście do czasu największej zmiany, jakiej byliśmy świadkami w naszymżyciu

IV. Wyciągnięte wnioski: Porażki i niepowodzenia

Czy powinniśmy w ogóle mówić o Covid? Może krótko.Było ciężko pod każdym względem i był to bardzo trudny czas na prowadzenie bloga podróżniczego

Przeszedłem od zarabiania świetnych pieniędzy każdego miesiąca do wydawania pięciu cyfr miesięcznie z moich oszczędności (a miałem oszczędności tylko przez około rok, ponieważ strona w końcu wystartowała w wielkim stylu) tylko po to, aby utrzymać mój zespół zatrudniony i toczące się koła

Moja firma zajmująca się sprzętem, Active Roots, musiała zostać zamknięta, ponieważ koszty wysyłki wzrosły o szalone 400% na całym świecie i musieliśmy porzucić zapasy o wartości 20 000 USD, co było cholernie do bani

Mój związek z żoną Niną, moją perską księżniczką, którą poznałem podczas podróży autostopem po Iranie, rozpadł się w tym czasie, a ja przez około rok intensywnie piłem.W tym czasie popełniłem kilka poważnych błędów i doświadczyłem kilku ogromnych niepowodzeń

Założona przeze mnie firma turystyczna, prowadząca wyprawy do Pakistanu, która była ważnym krokiem w mojej podróży, bardzo ciężko walczyła w tym czasie, ale nadal wspierałem ją finansowo, płacąc pensje lokalnym pracownikom i partnerowi, którego kupiłem po kilku latach prowadzenia go solo, aby pomógł mi go rozwinąć i poprowadzić wyprawy

Nauczyłem się tutaj kilku ważnych lekcji, miałem poważne obawy co do faceta, którego kupiłem, aby pomógł mi w projekcie i był jedyną osobą, którą mój pies kiedykolwiek próbował zaatakować… Powinienem był posłuchać mojego mądrego psa przygodowego, ponieważ ten facet okazał się wyjątkowo manipulacyjny i nieuczciwy.

Krótko mówiąc, partnerstwo biznesowe poszło na marne. To była ważna lekcja i nauczyła mnie, jak ważne jest zwolnienie tempa i niepodejmowanie emocjonalnych decyzji, a także poświęcenie czasu na zasięgnięcie porady z zewnątrz. Niestety, wściekły zrezygnowałem z udziału w firmie i odszedłem od niej, ponieważ musiałem pozbyć się tego toksycznego związku z mojego życia, a w tamtym czasie, przez mgłę złych decyzji, wydawało mi się to dobrym posunięciem. W rzeczywistości był to najgorszy błąd, jaki kiedykolwiek popełniłem.

Podczas bardzo trudnych czasów Covid po raz kolejny nauczyłem się, że sukces nie jest liniowy, są wzloty i upadki, niepowodzenia, porażki, lekcje. Wydaje mi się, że porażka jest prawdziwa tylko wtedy, gdy nie wyciągnie się z niej żadnej lekcji, ale z pewnością miałem w tym czasie kilka bardzo kosztownych lekcji, zarówno finansowych, jak i emocjonalnych.

Podwoiłem siły, spiąłem się i ciężko pracowałem, by przygotować The Broke Backpacker na powrót ..

V. Narodziny wizji: Tribal nabiera kształtów

Po kilku latach przygód i budowania biznesu w drodze, zacząłem odczuwać potrzebę żonglowania całą zabawą i całym tym zgiełkiem. Nadal chciałem wykorzystać to, co najlepsze w stylu życia podróżnika, ale w tym momencie zarządzałem kilkoma różnymi firmami. I pracowałem DŁUGIE godziny, aby wszystko działało

Wtedy właśnie narodziłsię pomysł Tribal. Pierwszy na Bali hostel co-workingowy zbudowany na zamówienie. Moje małe dziecko 🙂

Zawsze chciałem zbudować hostel – wierzę, że wielu podróżników przechodzi przez ten proces myślowy, to naturalne. A po tylu latach doświadczania najlepszych i najgorszych, wiedziałem dokładnie, co chcę zapewnić ludziom.

Zauważyłem też lukę na rynku. Jako pracujący podróżnik stanąłem przed wieloma wyzwaniami związanymi ze znalezieniem zakwaterowania, które oferowało niezawodne Wi-Fi, ciche strefy i wystarczającą liczbę punktów ładowania. W połączeniu ze świetną kawą, pysznym jedzeniem, basenem i potężnym stołem bilardowym… BOOM, otrzym ujeszcyfrowy hostel dla nomadów

Celem Tribal było stworzenie miejsca, w którym praca i przygoda płynnie się przeplatają. Koncepcja wykraczała poza zwykły hostel; była to wizja tętniącego życiem miejsca, które wspierało zarówno rozwój osobisty, jak i zawodowy.Po drodze było wiele niepowodzeń, więc stało się to naprawdę świadectwem siły marzeń i przekształcania ich w namacalną rzeczywistość

Celem było zaprojektowanie przestrzeni, która nie tylko zapewniałaby niezbędne udogodnienia dla cyfrowych nomadów, ale także sprzyjała poczuciu wspólnoty i współpracy między gośćmi. Naprawdę wierzę, że stworzyliśmy coś wyjątkowego, a przecież dopiero zaczynamy. 😉

VI. Siła społeczności: Wpływ Tribal

Bycie cyfrowym nomadą na Bali może być samotnym doświadczeniem. W Tribal staramy się łączyć ludzi i wyposażać ich we wszystko, czego potrzebują do wykonywania dobrej jakości pracy, mając jednocześnie dostęp do społeczności..

Mamy duże plany, aby rozszerzyć naszą ofertę społecznościową o wieczory filmowe, rozmowy na temat przedsiębiorczości, a być może nawet rekolekcje w najbliższej przyszłości. Docelowo planujemy otworzyć kilka kolejnych hosteli w Indonezji i poza nią.

Tribal jest bardzo często w pełni zarezerwowany i niesamowicie jest być świadkiem, jak wielu młodych przedsiębiorców i cyfrowych nomadów przechodzi przez to miejsce, łącząc się i dzieląc pomysłami.Wiele robimy z lokalną społecznością i mamy świetny zespół entuzjastycznych mieszkańców, którzy z nami pracują

Wciąż uczymy się, jak najlepiej obsługiwać naszą publiczność i dodajemy całą gamę dodatkowych gadżetów: więcej prywatnych pokoi, sale konferencyjne AC do wynajęcia na godziny..

Jest o wiele więcej do zrobienia! Ale musisz być na bieżąco i zaglądać do nas, a nawet lepiej – po prostu śledźnas na Instagramie😉

VII. Lekcje z podróży: Spostrzeżenia i wnioski

Refleksja nad dekadą podróży przygodowych i przedsiębiorczości przyniosła wiele spostrzeżeń i transformujących lekcji.Lekcje te ukształtowały nie tylko moją osobistą podróż, ale wierzę, że jest tu trochę złota, które może służyć jako wytyczne dla początkujących poszukiwaczy przygód i cyfrowych nomadów

Przyjęcie nieznanego leży u podstaw każdego niezwykłego doświadczenia. Magia rozwija się, gdy wychodzimy poza nasze strefy komfortu.To właśnie dzięki chwilom ekstremalnego dyskomfortu odkrywamy nasz prawdziwy potencjał, uwalniamy ukryte talenty i odsłaniamy piękno, które istnieje poza tymi granicami

Droga nie zawsze jest gładka; pojawiają się wyzwania, plany zbaczają z kursu, a nieprzewidziane okoliczności testują naszą determinację.To właśnie w takich momentach odporność i zdolność adaptacji stają się naszymi największymi atutami, umożliwiając nam obracanie się, znajdowanie alternatywnych rozwiązań i kontynuowanie postępów z niezachwianą determinacją

Równoważenie pasji i celu, przy jednoczesnym zachowaniu ciekawości, pozytywnego nastawienia, optymizmu i poczucia humoru, jest kluczem do znalezienia spełnienia w tej niezwykłej podróży.Na przecięciu rozwoju osobistego i zawodowego można znaleźć prawdziwą chwałę!

Moja własna podróż była świadectwem transformacyjnej mocy podróży przygodowych, przedsiębiorczości online i pogoni za marzeniami. Od skromnych początków podróży napędzanej żądzą wędrówki po stworzenie Tribal, jest to historia, która pokazuje nieograniczone możliwości, jakie stoją przed tymi, którzy odważą się gonić za swoimi marzeniami.

Końcowe słowa mądrości

Tak więc, moi koledzy poszukiwacze przygód, mam nadzieję, że moja osobista historia zainspiruje was do rozpoczęcia własnej niezwykłej przygody

Mam nadzieję, że pomogła ona podsycić w tobie ogień – ogień, który będzie cię napędzał do poszukiwania nowych horyzontów, obejmowania nieznanego i tworzenia życia, które ucieleśnia samą istotę wolności

Miej wielkie marzenia. Podążaj za swoimi pasjami. I pamiętaj, że podróż to nie tylko cel, ale stale ewoluujący, ekscytujący taniec między zwycięstwami, porażkami i bezcennymi lekcjami wyciągniętymi podrodze

Do następnego spotkania 🙂

About The Author

Will Hatton

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top