Wspinaczka na Pico de Orizaba, najwyższą górę Meksyku

Kiedy myślisz o Meksyku, wyobrażasz sobie odpoczynek pod palmami i relaks w cenotach, ale nie przychodzą ci do głowy ośnieżone góry ani przekraczanie własnych granic fizycznych podczas wspinaczki na ich szczyty. Obie te strony Meksyku są piękne, ale jest jedna, którą zobaczy zaledwie garstka ludzi. Jeśli szukasz mniej znanej przygody, która zapewni Ci wspomnienia na całe życie, to wspinaczka na Pico de Orizaba jest dla Ciebie obowiązkowa. Po spędzeniu 8 miesięcy w Meksyku wciąż jest to historia, o której myślę jako pierwszej, gdy ludzie pytają mnie, co warto tam robić. Nie tylko rozbudziła we mnie pasję do odkrywania gór i zaprowadziła mnie na ścieżkę alpinizmu, ale także zachęciła mnie do odkrywania świata w sposób, o jakim nigdy nie marzyłem, dorastając w małym nadmorskim miasteczku w Australii.

Czym jest Pico de Orizaba

Pico de Orizaba to nieaktywny stratowulkan, najwyższa góra w Meksyku i trzecia co do wysokości w Ameryce Północnej. W okolicy nie ma zbyt wielu innych atrakcji poza tą gigantyczną górą górującą nad lokalnym krajobrazem. Uwaga: wspinaczka jest trudna. Potrzebne będzie wcześniejsze doświadczenie w posługiwaniu się czekanami i rakami (lub czas na trening po przybyciu na miejsce); wysoka sprawność fizyczna oraz aklimatyzacja do wysokości. Jeśli nie masz odpowiedniego sprzętu lub doświadczenia, będziesz potrzebować pomocy firmy przewodnickiej. Ta wyprawa może być niebezpieczna, ale zawsze uważałem, że najbardziej satysfakcjonujące chwile w życiu to te, które najtrudniej osiągnąć.

Moje wrażenia z wędrówki na Pico de Orizaba

Początek wyprawy…

Wyszliśmy z naszej chatki w całkowitej ciemności, mając jedynie światło naszych czołówek skierowane na czarną sylwetkę szczytu górującego nad krajobrazem przed nami. Pogoda budziła obawy, ale na szczęście sylwetka szczytu była otoczona gwiazdami, co dawało nam nadzieję na spektakularny wschód słońca. Przez kilka godzin przedzieraliśmy się wąską, kamienistą ścieżką, aż w końcu pokonaliśmy ostatnią dużą grupę skał. Nasze spojrzenia spoczęły na podnóżu lodowca, gdy pierwsze światło zmagało się z ciemnością, zmieniając horyzont z czarnego w niebieski.

Zapinając raki na butach, próbowaliśmy oszacować odległość, jaka jeszcze przed nami pozostała, ale pozornie niekończąca się biel lodowca utrudniała nam to. Mogliśmy właściwie ocenić tylko to, jak daleko już zaszliśmy. Zawiązaliśmy ostatnie węzły na linie, łącząc się na stałe ze sobą na najbliższe kilka godzin, i wkroczyliśmy na śnieg. To właśnie tam rozpoczęła się prawdziwa walka fizyczna i psychiczna. Zaczęliśmy wspinać się po zboczu, które momentami wydawało się prowadzić prosto w górę. Walka była prawdziwa, ale świat, jak zawsze, dostarczał nam motywacji. To właśnie dlatego podróżujemy – aby zobaczyć świat w sposób, w jaki nigdy nie moglibyśmy tego zrobić, pozostając w domu. Gdy obserwowałem, jak śnieg zmienia kolor z ciemnoniebieskiego na fioletowy, a potem na pomarańczowy, gdy słońce dotykało horyzontu nad Pacyfikiem, piękno świata dodało mi nowej energii.

Dotarcie na szczyt

Do szczytu góry dzieliło nas jeszcze kilka godzin, a każda kolejna kroczka była prawdziwą walką – leżałem twarzą do śniegu, twierdząc, że zaszłem już wystarczająco daleko, a moja partnerka musiała mnie podnosić. Naprawdę odczuwałam wpływ wysokości, ale ona jakoś dała radę. W końcu pokonaliśmy ostatnie kilka kroków na szczyt góry i na szczyt Meksyku. Wypuściliśmy kilka okrzyków radości w kierunku krateru, a potem się przytuliliśmy, uśmiechnęliśmy i pocałowaliśmy. Jednak czas, jaki spędziliśmy na szczycie najwyższej góry Meksyku, był krótki. Gdy zaczęły napływać gęste chmury, a po nich spadł intensywny grad, zaczęliśmy schodzić z góry, nie mogąc się doczekać smacznego, gorącego posiłku i parującej filiżanki kawy.

Jak dotrzeć do Pico de Orizaba

Pico de Orizaba leży na granicy stanów Veracruz i Puebla w południowo-środkowym Meksyku. Dojazd tam jest dość łatwy. Z miasta Meksyk należy wsiąść do autobusu do Puebla (około 2 godzin), uroczego miasteczka położonego w górach na południe od miasta Meksyk. Z Puebla trzeba udać się do Tlachichuca (kolejne dwie godziny). To dopiero około połowa drogi. Stąd trzeba znaleźć firmę przewodnicką, która zabierze cię do obozu bazowego na górze, co powinno zająć kolejne trzy godziny.

Uwaga dodatkowa: Puebla to piękne miasteczko, w którym warto spędzić kilka dni na zwiedzaniu. Z niektórych punktów widokowych rozciąga się stąd niesamowity widok na Pico de Orizaba.

W co się ubrać na wędrówkę na Pico de Orizaba

Meksyk nie jest miejscem, do którego zazwyczaj zabiera się ciepłe ubrania, ale uwierz mi – będziesz potrzebować kurtki puchowej, ciepłych spodni turystycznych, bielizny termicznej, rękawiczek, czapki, jakiejś kurtki wierzchniej oraz odpowiednich butów turystycznych. Wraz z wysokością nadchodzi chłód i śnieg. Zaufajcie mi, nie należy tego lekceważyć. Potrzebny będzie również czekan i raki, które można wypożyczyć w każdej z firm przewodnickich. Zawsze można negocjować cenę za ten sprzęt, więc nie zapomnijcie wynegocjować sobie korzystnej oferty.

Jak trudna jest wędrówka na Pico de Orizaba

Szczerze mówiąc: nie jest to łatwe. Są jednak rzeczy, które możesz zrobić, aby się przygotować. Na obrzeżach Meksyku znajduje się niesamowita trasa turystyczna o nazwie Nevado de Toluca – dzięki niej przyzwyczaisz się do większych wysokości i wędrówek, a także lepiej zorientujesz się, jak zareaguje twoje ciało. Jeśli jesteś sprawny fizycznie, zdrowy i przyzwyczajony do wysokich wysokości, nie powinieneś mieć żadnych problemów. Pamiętaj, że jeśli nie masz doświadczenia w wspinaczce górskiej, będziesz potrzebować pomocy firmy organizującej wyprawy z przewodnikiem.

Ile kosztuje wejście na Pico de Orizaba?

Wiele tu zależy od różnych czynników. Kiedy ja tam wędrowałem, byliśmy tylko ja i moja partnerka – mieliśmy własny sprzęt, własny transport i wystarczające doświadczenie, by nie potrzebować przewodników. W rezultacie nie kosztowało nas to prawie nic, poza transportem do obozu bazowego (ponieważ droga jest w bardzo złym stanie, potrzebny jest samochód z napędem na cztery koła).

Jeśli nie masz sprzętu i masz niewielkie doświadczenie, będziesz potrzebować usług firmy organizującej wyprawy z przewodnikiem. Może to być nieco droższe, ale gwarantuję, że podobnie jak w przypadku wspomnianego wcześniej Szlaku Inków, warto przeznaczyć na to dodatkowe środki z budżetu. Ceny wycieczek z przewodnikiem, obejmujące cały niezbędny sprzęt, zaczynają się od około 300 USD za osobę. Cena może się jednak znacznie różnić w zależności od firmy, więc przed wyruszeniem w trasę warto trochę poszukać informacji.

Jeśli wydaje ci się to zbyt kosztowne, są też inne opcje. Iztaccihuatl to kolejna niesamowita góra w Meksyku, której wysokość przekracza 5000 metrów, a wycieczki z przewodnikiem są tam często tańsze. Jeśli nie masz zbyt wiele czasu, zrób sobie przysługę i koniecznie wybierz się z Meksyku na Nevado de Toluca. Są to nie tylko tańsze opcje, ale także obie zapewniają niesamowite wrażenia.

Jesteś w stanie osiągnąć więcej, niż ci się wydaje

Jeśli chodzi o wspinaczkę na góry takie jak Pico de Orizaba, musisz być przygotowany z odpowiednim sprzętem, przewodnikami i odrobiną determinacji, ale jest to coś, co może osiągnąć każdy, kto ma przyzwoitą kondycję fizyczną. Mimo że wcześniej wspinałem się już na kilka innych gór w Meksyku, i tak potrzebowałem determinacji mojej partnerki, by pomogła mi się wspiąć, ponieważ w jednym lub dwóch momentach byłem gotów po prostu się poddać. Nachylenie i rzadkie powietrze na wysokości 5000 metrów naprawdę potrafią dać się we znaki!

Właśnie w takich sytuacjach profesjonalni przewodnicy mogą okazać się nieocenieni. Potrafią dostrzec twoje ograniczenia i wiedzą, kiedy należy cię zmotywować. Mają niesamowitą umiejętność pomagania ludziom w dotarciu na szczyt, co z pewnością wydawało ci się niemożliwe w więcej niż jednym momencie wspinaczki!

Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o wędrówkach w takich warunkach, Meksyk jest wspaniałym miejscem na początek – ma kilka szczytów powyżej 5000 metrów, a inne nie odbiegają od tej wysokości zbytnio. To niesamowite miejsce na rozpoczęcie swojej przygody z alpinizmem. Nasze podróże zawsze pozostają w pamięci, ale od czasu do czasu podczas podróży przeżywa się coś, czego nigdy się nie zapomni. Niezależnie od tego, czy jest to wędrówka szlakiem Inków, czy pierwsze spotkanie z zorzą polarną – są takie wspomnienia, które pozostają z nami na zawsze. Wejście na Pico de Orizaba jest jednym z takich przeżyć.

 

 

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top