Szaleństwo na dwóch kółkach: przewodnik dla początkujących po Dunaju
Zastanawiasz się nad przepłynięciem Dunaju na rowerze? To niesamowita podróż na dwóch kółkach i zdecydowanie dla odważnych. Wiem, bo sam przejechałem ją tego lata – całe 420 km. Ponieważ ścieżka rowerowa wzdłuż Dunaju to tak duża podróż, bardzo ważne jest, aby mieć wszystko, czego potrzebujesz, zanim zaczniesz pracować nogami, ponieważ po rozpoczęciu nie ma odwrotu. Bycie przygotowanym zapewni ci spokój ducha, wiedząc, że jesteś tak zorganizowany i gotowy, jak to tylko możliwe, aby odbyć tę epicką przejażdżkę. Oto jestem z odpowiedziami na wszystkie pytania. Możesz mi później podziękować.
Dlaczego Dunaj?
Dunaj nie jest może najdłuższą rzeką w Europie, ale z pewnością jest najczęściej odwiedzaną. Rozciągając się od Niemiec po Ukrainę i przecinając 10 krajów, Dunaj jest domem dla wielu ekosystemów, pięknych krajobrazów i rowerzystów – zarówno tych ubranych w lycrę, jak i żądnych przygód, niedoświadczonych a.k.a. mwah. Każdego lata po Dunaju jeździ około 40 000 rowerzystów, a ścieżki i oznakowanie są dobrze utrzymane, co ułatwia poruszanie się między miastami.
Ścieżka jest przeważnie płaska, z wyjątkiem kilku wiosek położonych na wzgórzach. To sprawia, że jest odpowiednia dla każdego i chociaż jazda po wzgórzach z bagażem na plecach może być trudna, jest to wykonalne. Trzeba tylko pomyśleć o tym, ile frajdy sprawi jazda w dół.

Gdzie zacząć i skończyć?
Najpopularniejszy odcinek Dunaju zaczyna się w Passau w Niemczech, a kończy w Wiedniu w Austrii. Jest to zdecydowanie najłatwiejszy, najlepiej zorganizowany i najbardziej ruchliwy odcinek rzeki, co czyni go doskonałym wprowadzeniem do turystyki rowerowej. Możesz także wybrać inny kraj i przejechać dodatkowe 60 km do Bratysławy na Słowacji – to pozwoli Ci posmakować, jak wyglądają ścieżki z dala od głównego odcinka.
Jak długo trwa podróż?
Przejazd z Passau do Bratysławy to około 420 km, przy czym większość dystansu pokonuje się drogą lądową w Austrii. Można to zrobić w tydzień, ale aby naprawdę w pełni wykorzystać podróż, dwa tygodnie to idealny czas. Daje to czas na dzień wolny od roweru w miejscach, które naprawdę lubisz i nie musisz się spieszyć, aby dotrzeć do miejsca docelowego.
Skąd mogę wziąć rower?
Jeśli nie masz szczęścia i nie posiadasz własnego roweru, staniesz przed decyzją, czy powinieneś wypożyczyć, czy kupić rower na podróż. Obie opcje są uczciwe, tak naprawdę zależy to od tego, jakie masz plany na koniec przejażdżki rowerowej.
Po długich rozważaniach zdecydowałem się kupić używany rower, gdy byłem w Monachium – i nazwałem go Gertie. Idealnie, goniłem za wolnością ponad wszystko i wiedziałem, że wolałbym nie martwić się o coś, co tak naprawdę nie jest moje. Jak tylko zacząłem jazdę na rowerze, wystawiłem wszystko na sprzedaż online i udało mi się sprzedać wszystko dość szybko po zakończeniu jazdy.

Gdzie powinienem się zatrzymać?
W miastach najlepszym rozwiązaniem są hostele. Dają ci miejsce, w którym możesz wygodnie odpocząć, zapewniają spokój ducha, gdy wychodzisz na zwiedzanie w ciągu dnia i są świetnym miejscem do poznania innych podróżników. Zatrzymałem się w prywatnym pokoju zarówno w Wombats Munich, jak i Wombats Vienna, które były wspaniałymi hostelami, które gorąco polecam. W Bratysławie zatrzymałem się w Hostelu Blues, który znajdował się w odległości spaceru od wszystkich zabytków, w tym wielu ulicznych furgonetek z jedzeniem.

Sophie w przytulnym hostelu Wombats w Monachium
W mniejszych miejscowościach pomiędzy tymi miastami istnieje możliwość zabrania ze sobą namiotu i biwakowania lub zatrzymania się w pensjonacie. Istnieje wiele opcji, ale ważne jest, aby zarezerwować nocleg z wyprzedzeniem, zwłaszcza jeśli planujesz podróż między lipcem a wrześniem.

Jak przewieźć bagaż?
Prawdziwy turysta rowerowy przewozi swoje bagaże z tyłu roweru. Jeśli zdecydujesz się wypożyczyć rower z Velotours, możliwe jest zorganizowanie usługi odbioru i zwrotu bagażu. Przewożenie sprzętu z tyłu roweru nie jest problematyczne, jeśli spakujesz się lekko, co jest wysoce zalecane.
Jeśli kupujesz własny rower, upewnij się, że kupiłeś torby zarówno na przednie, jak i tylne koło, aby zrównoważyć wagę. Ułatwi to przenoszenie roweru i może zmniejszyć liczbę upadków.

Ile pieniędzy potrzebuję?
To naprawdę zależy od Twoich priorytetów podczas podróży. Jeśli cenisz sobie komfort i chcesz zatrzymać się w prywatnych pokojach w hostelach i pensjonatach, to przeznacz na to do 50 euro. Kempingi wahają się od 9 do 15 euro za noc. Należy pamiętać, że niektóre obiekty mogą również pobierać opłatę za osobę, która zwykle wynosi od 3 do 6 euro.
Aby obniżyć koszty, wybierz się na zakupy spożywcze do większych miast i miasteczek, aby zaopatrzyć się w podstawowe składniki. W małych miasteczkach zawsze można znaleźć świeże owoce i warzywa, które kosztują tylko jedno lub dwa euro.
Ogólne koszty żywności:
Kawa: 2-3 euro
Ciastka: 2-3 €
Obiad/kolacja na miejscu: €8-12
Własne bułki sałatkowe: €2
Woda: bezpłatna – ale butelka BYO.
Czy spływ Dunajem jest odpowiedni dla osób podróżujących samotnie?
Pod względem bezpieczeństwa Dunaj jest przyjazny zarówno dla rowerzystów płci męskiej, jak i żeńskiej. Mówiąc od kogoś, kto sam odbył tę podróż, ważne jest, aby pamiętać, że bywa ona samotna. Chociaż ścieżka rowerowa może być zatłoczona w szczycie sezonu, czasami można przejechać kilka kilometrów, nie widząc nikogo. Radziłbym zaprosić przyjaciela na podróż, w ten sposób można mieć kogoś, z kim można przejść przez dobre i złe strony i śmiać się ze wszystkich głupich rzeczy, które zdarzają się po drodze. Oznacza to również, że można podzielić sprzęt między siebie, obniżyć koszty żywności, a także znacznie przyspieszyć konfigurację i pakowanie.

Nie jestem rowerzystą. Czy nadal mogę to zrobić?
Oczywiście, że możesz. Jeśli ja to zrobiłem, to ty też możesz. Powinienem wspomnieć, że nigdy nie posiadałem roweru w moim dorosłym życiu i zawsze byłem osobą, która trzymała się z tyłu podczas jednodniowych wycieczek rowerowych, więc nie musiałem nic wskazywać. Więc tak, to zdecydowanie możliwe.
Tylko dlatego, że nie masz zestawu lycry, nie posiadasz najgorętszego zegarka Garmin lub nie potrafisz jeszcze jeździć na rowerze jedną ręką, nie oznacza to, że nie możesz jeździć na rowerze wzdłuż Dunaju. Wszystko, czego potrzebujesz, to rozsądna kondycja i duch przygody.
Moja trasa rowerowa wzdłuż Dunaju
Przystanek 1: Monachium, Niemcy
Monachium to świetne miasto na przygotowanie się do wielkiego cyklu, zwłaszcza jeśli planujesz kupić rower. Będąc tam, warto odpocząć w Ogrodzie Englischer, który jest jednym z najpiękniejszych parków miejskich.
Soph poleca zatrzymać się w: Hostel Wombats

Przystanek 2: Passau, Niemcy
Złap pociąg z Monachium do Passau, co zajmuje tylko dwie godziny, a koszty zaczynają się od 7 €. Jest to główny punkt startowy dla większości turystów rowerowych i jest to wspaniałe, pastelowe miasto, które warto zwiedzić.
Przystanek 3: Schlogen, Austria
Schlogen to jedno z mniejszych miast położonych wzdłuż rzeki, ale jest to dobrze znana lokalizacja zakrętu pod kątem prostym w Dunaju. Jeśli masz nogi, możesz przejść się zaledwie 20 minut do punktu widokowego, aby zobaczyć go z góry.
Przystanek 4: Linz, Austria
Jedno z większych miast wzdłuż Dunaju, Linz, jest absolutnie oszałamiające i jest nie tylko doskonałym miejscem na zatrzymanie się na kawę, ale także na spróbowanie ciasta Linz na bazie migdałów z dżemem z czerwonej porzeczki. Gorąco polecam spróbować go w Jindrak Café.

Przystanek 5: Au an der Donau, Austria
Miejsce pełne spokoju i zdecydowanie mój ulubiony kemping nad rzeką. Jeśli nie spędzisz tu nocy, koniecznie wpadnij spróbować domowej roboty truskawkowego soft serve. Można za niego umrzeć i jest idealnym rozgrzewaczem po poceniu się na rowerze.

Przystanek 6: Grein, Austria
Grein to jedno z najpiękniejszych miast, przez które będziesz przejeżdżać podczas rowerowej przejażdżki. Koniecznie zostań tu na noc lub przynajmniej zatrzymaj się i zablokuj rower, aby móc zwiedzać pieszo. Wejdź na Schloss Greinburg, aby podziwiać wspaniały widok na miasto – jeśli zostaniesz na noc, będzie to świetne miejsce do oglądania zachodu lub wschodu słońca.

Przystanek 7: Melk, Austria
Najpopularniejszą atrakcją turystyczną wzdłuż Dunaju jest opactwo Melk i łatwo zrozumieć dlaczego. Oprócz poświęcenia czasu na wejście na górę i zobaczenie, o co tyle zamieszania, pamiętaj, aby zdobyć knedle morelowe, lokalny, słodki przysmak regionu.

Przystanek 8: Region Wachau, Austria
Dla wszystkich fanatyków wina będzie to ulubiona część przejażdżki rowerowej (w rzeczywistości, nawet jeśli nie lubisz wina, nadal będzie to Twoja ulubiona część). Sceneria regionu Wachau jest absolutnie oszałamiająca i sprawi, że Twój aparat fotograficzny nie będzie miał sobie równych. Zdecydowanie polecam degustację wina w winiarni Eigl w Joching.

Przystanek 9: Krems, Austria
Krems to miasto uniwersyteckie pękające w szwach od restauracji, kawiarni i całej masy studentów. Chociaż jest duże, nie ma tu zbyt wiele do roboty i najlepiej wykorzystać je jako przystanek na jedzenie lub ostatni odpoczynek na noc.
Niewiele razy się zgubiłem, ale ten był duży. Przy wyjeździe z Krems trwały roboty drogowe, co oznaczało objazdy. Po przejechaniu prawie 400 km słowo „objazd” prześladowało mnie i prześladuje do dziś. Przez większość czasu znaki były bardzo pomocne, ale to był jedyny przypadek, w którym nie były. Były znaki wskazujące w obu kierunkach i oczywiście ten, który wybrałem jako pierwszy (prawa strona), zostawił mnie w ślepym zaułku, zmuszając do powrotu.
Jeśli roboty drogowe nadal trwają, upewnij się, że jedziesz w lewo, w kierunku miasta. Dodaje to około 4 km do podróży, ale zostaniesz powitany pierwszym polem słoneczników podczas podróży, co zdecydowanie to wynagradza.

Przystanek 10. Tulln, Austria
Tulln, dom austriackiego malarza Egona Schiele, to wspaniałe, zielone miasto nad rzeką, które ma swój niepowtarzalny urok. Jest to ostatnie miasto przed Wiedniem i idealne miejsce na spędzenie nocy.
Przystanek 11. Wiedeń, Austria
Wiedeń to miasto pełne malowniczych, pastelowych budynków i przepełnione galeriami sztuki i muzeami. W Wiedniu jest wiele do zobaczenia i zrobienia i warto tu zostać na kilka nocy. Koniecznie odkryj Pałac Shonbrunn, zjedz do syta na Nacschmarket i spełnij swoje marzenia o Pięknej i Bestii w Austriackiej Bibliotece Narodowej.
Soph poleca zatrzymać się w: Wombats Hostel at The Lounge.

Przystanek 12: Bratysława, Słowacja
Jazda z Wiednia do Bratysławy gwarantuje przetestowanie cierpliwości, umiejętności balansowania rowerem i wytrzymałości, ale jest to również jeden z najwspanialszych dni na trasie. Nie tylko zdajesz sobie sprawę, że właśnie przejechałeś ponad 400 km na rowerze pchanym, ale także mijasz pola pełne słoneczników.
Bratysława to niesamowite miasto, które nadal jest uważane za poza utartym szlakiem w stosunku do sąsiednich miast – Wiednia, Pragi i Budapesztu. Scena kulinarna jest tutaj niezwykła, co jest świetne, biorąc pod uwagę, że będziesz miał ochotę na wszystkie niegrzeczne, ale pyszne rzeczy. Koniecznie zjedz śniadanie w Urban House na starym mieście.
Soph poleca zatrzymać się w: Hostel Blues

Wskazówki i porady dotyczące jazdy na rowerze po Dunaju
Bądź przygotowany
Nawet jeśli prognoza pogody wygląda idealnie, upewnij się, że jesteś przygotowany na deszcz. Ja tego nie zrobiłam i skończyłam cały dzień w czarnym, prowizorycznym worku na śmieci o pojemności 65 litrów #fashionista.
To był najtrudniejszy dzień w mojej podróży rowerowej i prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych dni w podróży. W noc poprzedzającą ten dzień nadciągnęła ogromna burza, a deszcz był tak ulewny, że sprawił, że pokrywa mojego namiotu ześlizgnęła się i wypełniła wodą. Wszystko w środku było wilgotne, łącznie ze mną, moim materacem i paszportem. Musiałem spakować wszystko w deszczu, a następnie wskoczyć z powrotem na rower i przejechać 45 km, aby dotrzeć do następnego celu… w worku na śmieci.
Właśnie dlatego trzeba być przygotowanym, bez względu na to, jak piękna jest prognoza pogody – nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę zrobi matka natura. Chociaż był to najtrudniejszy dzień, był również najbardziej niezapomniany. Podczas porannego pakowania dwie osoby, które zatrzymały się w kamperach, podeszły do mnie i zaprosiły na kawę. Jedna z pań zaproponowała nawet, że zapłaci za nocleg, bym nie musiał przez kolejną noc męczyć się w deszczu.
Lekki plecak
Wiem, że kuszące jest zabieranie ładnych ubrań i butów do większych miast, ale o wiele lepiej jest mieć mniej, gdy jeździsz na rowerze. Nie oznacza to, że nie możesz spakować niczego odjazdowego, po prostu ogranicz to.

Weź ze sobą przenośną kuchenkę
Liczyłem na to, że kempingi będą miały kuchnie dla gości, ale nie są one dostępne. Dlatego, aby obniżyć koszty, zabierz ze sobą przenośną kuchenkę, abyś mógł nie tylko przygotować piękny posiłek, ale także zaparzyć sobie rano kawę lub filiżankę herbaty. Będzie to ogromna różnica zarówno dla nastroju, jak i budżetu.
Plan na sezon przejściowy
Jeśli możesz, zaplanuj swoją przejażdżkę w maju, czerwcu lub październiku, ponieważ wtedy jest mniej tłoczno. Nie tylko znajdziesz więcej spokoju, ale zakwaterowanie jest ogólnie tańsze i oferuje więcej opcji, jeśli nie biwakujesz. Szczyt sezonu rozpoczyna się pod koniec czerwca i trwa do października.

Wyjedź tak wcześnie, jak to możliwe
Staraj się rozpoczynać jazdę przed 9 rano każdego dnia, ponieważ pomoże ci to uniknąć większości ruchu rowerowego, zwłaszcza grup wycieczkowych. Ponadto, im więcej czasu masz w rękawie, aby dostać się do następnego miejsca docelowego, tym więcej czasu na zwiedzanie i relaks.
Mogę zagwarantować, że ta podróż będzie niezapomniana, zarówno ze względu na dobre, złe, brzydkie, jak i wręcz zabawne. Dodatkowo, jestem pewien, że wzbudzisz zazdrość swoich znajomych niesamowitymi zdjęciami zamków, krajobrazów przypominających Sound of Music i zwiększoną definicją mięśni nóg. W końcu zazdrość rodzi inspirację, a tego wszyscy pragniemy pod koniec dnia.
O autorze
Sophie Spencer jest australijską blogerką podróżniczą, która żyje dla przygody i rozwija się, wyrywając się z tej nieznośnej strefy komfortu. Stworzyła Adventures of Soph, aby inspirować podróżników do prowadzenia odważnego życia, pełnego odwagi, zmian i mnóstwa kolorów. Ale tak jak w przypadku dobrych rzeczy, dzieli się również brzydką, ale realistyczną stroną podróży, otwarcie mówiąc o zdrowiu psychicznym, swoich podróżniczych wpadkach i najtrudniejszych chwilach zarówno w drodze, jak i poza nią.