10 powodów, dla których pokochasz Sydney i nigdy nie będziesz chciał stamtąd wyjechać
Od zawsze Sydney zajmuje czołowe miejsce na liście ulubionych miejsc backpackerów z całego świata. Jego urok jest tak wszechogarniający, że wielu przyjeżdżających z zamiarem spędzenia zaledwie kilku dni na plaży w końcu nie chce stąd wyjeżdżać. Rzecz w tym, że Sydney to o wiele więcej niż tylko idealistyczna nowość w postaci słońca, morza i piasku w samym sercu miasta – choć oczywiście te elementy odgrywają ogromną rolę. Oto tylko kilka powodów, dla których wszyscy tak bardzo kochamy Sydney…
1. Pogoda (oczywiście)
Nie chcę popadać w banały, ale dajcie spokój – jak mam pisać o Sydney i nie wspomnieć o pogodzie? Wszyscy postrzegamy Sydney jako raj pełen promiennego słońca i jasnoniebieskiego nieba – i w przeciwieństwie do większości wyidealizowanych wyobrażeń, to nie jest dalekie od prawdy.

Miejscowi mogą narzekać, że latem bywa trochę „parno” albo że zdarzają się sporadyczne burze, jednak są to ludzie, którzy drżą z „zimna”, gdy temperatura osiąga 14°C. Dla większości z nas niemal nieustanne słońce, upał sięgający 30°C, łagodzony chłodną morską bryzą, oraz pozorna odporność na deszcz sprawiają, że Sydney już teraz jest utopią – nawet bez wszystkich innych zalet, które pojawią się na tej liście

Ale prawdopodobnie właśnie o to chodzi – to właśnie ta wspaniała pogoda i codzienne, zdrowe dawki witaminy D sprawiają, że miasto, jego mieszkańcy i, nieuchronnie, odwiedzający go turyści są tak niesamowici. No bo jak można nie być niesamowitym, skoro jest się nieustannie opalonym, a każdy dzień nadaje się na plażę?
2. Plaże (oczywiście)
Wiem, że to kolejna oczywistość, ale kiedy miejsce jest tak znane ze swojego wybrzeża i kultury plażowej, po prostu trzeba o tym napisać. Trzy plaże, które koniecznie musisz odwiedzić, to…
Bondi i Tamarama

No dobrze, niektórzy uważają je za trochę turystyczną pułapkę i bywa tam naprawdę tłoczno, ale z drugiej strony nie bez powodu Bondi jest jedną z najpopularniejszych plaż w Sydney.
Nieskazitelnie czysta, z drobnym białym piaskiem i krystalicznie czystym, błękitnym morzem, z rozbijającymi się falami – jest idealna do każdej ulubionej nadmorskiej rozrywki; czy to powolnego opalania się w palącym słońcu, pływania, surfowania, czy po prostu obserwowania ludzi (w końcu to właśnie tam spotkasz wszystkich pięknych ludzi).

W pobliżu znajduje się mnóstwo schronisk dla backpackerów, a dzięki licznym barom w okolicy Bondi świetnie nadaje się również na imprezę przy plaży. Do ulubionych miejsc należą Hotel Bondi, który przez całe lato jest pełen zarówno podróżników, jak i mieszkańców, lokal Bucket List z widokiem na plażę oraz pobliski Side Bar, mieszczący się w piwnicy ogromnego hostelu Wake Up! No i oczywiście słynna ulica Coogee, gdzie nigdy nie brakuje zabawy, o każdej porze dnia i nocy.
Zarezerwuj pobyt wWake Up!

Jeśli masz ochotę uciec od tłumów i znaleźć nieco spokojniejsze miejsce, wybierz się na spacer słynną nadmorską ścieżką wzdłuż klifów, a dotrzesz do pięknej i zacisznej plaży Tamarama. Tutaj zawsze znajdziesz miejsce do odpoczynku i możesz spokojnie popływać, bez ciągłego wpadania na nogi innych osób.
Zarezerwuj pobyt wBondi Beach
Zatoka Manly

Ta sydnejska plaża, otoczona pasem drzew, emanuje spokojem. Nadaje się naprawdę świetnie do wszystkiego, co można robić na Bondi – ma bujny, pudrowy piasek, piękne błękitne fale i popularną szkołę surfingu. Dodatkową zaletą jest to, że jest tu nieco więcej miejsca na ręcznik.
Oczywiście, aby się tam dostać, trzeba włożyć nieco więcej wysiłku. Trzeba popłynąć promem F1 z Wharf Six przy Circular Quay, ale tak naprawdę nie jest to takie złe – kołysanie się po tym idealnym oceanie w drodze do celu. Zdecydowanie wygrywa z autobusem.

Najbardziej niesamowite jest to, że miejsce to zaliczane jest do przedmieść Australii. To malowniczy krajobraz, daleki od tego, czego większość z nas oczekuje od przedmieść własnego miasta i miasteczek w strefie dojazdów do pracy.
Nie należy jednak uznawać tego miejsca za senne – wieczorami dzieje się tu naprawdę wiele. Bar Shark w hotelu New Brighton serwuje przez cały dzień tanie koktajle za 5 dolarów, hotel Steyne ma coś do zaoferowania hipsterom, a Old Manly Boatshead zapewnia wszystko, czego potrzeba, by napić się tanich i wesołych drinków, oszczędzając przy tym każdy grosz.
Zarezerwuj pobyt wManly
Plaża Congwong

Zaledwie kilka minut spacerem od przystanku autobusowego w La Perouse znajduje się plaża Congwong, która oferuje spokojniejszą, bardziej oldschoolową atmosferę nadmorską. To idealne miejsce, jeśli chcesz uciec od tłumów i cieszyć się słońcem oraz morzem w nieco większym spokoju i ciszy. Aha, i następna plaża jest uznawana za „bez ubrania”, jeśli lubisz tego typu atrakcje.
Odkrywaj miasto kajakiem

A ponieważ miasto leży nad wodą, możesz zwiedzać je i okolice kajakiem – to zdecydowanie najfajniejszy sposób na zwiedzanie jakiegokolwiek miasta. Wiosłuj po zatoce, marinie i wodnych szlakach parku narodowego, by poznać wyjątkową faunę i florę tego regionu.
Dowiedz się więcej
3. Puby
Jak wszyscy wiemy, mieszkańcy Sydney potrafią pić jak nikt inny. Chociaż jestem pewien, że Brytyjczycy będą chcieli spierać się o to, który naród ma wystarczającą wytrzymałość, by wypić więcej, a Niemcy również mają całkiem spore powody do dumy ze swojej piwnej sławy, wszyscy wiemy, że Australijczycy doprowadzili kulturę pubową do perfekcji. Kultura pubowa, która może rywalizować z ich brytyjskimi kuzynami, w połączeniu z tą magiczną atmosferą, która sprawia, że zawsze jest pogoda na piwo w ogródku.

Jako 168-letni symbol Sydney, pub „Hero of Waterloo” naprawdę nie może zostać pominięty. Jego znakomity wybór piw rzemieślniczych to z daleka nie jedyna atrakcja tego miejsca, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego bogatą kolonialną historię. Po wypiciu kilku szklanek piwa warto wybrać się na wycieczkę z duchami i dowiedzieć się czegoś o tajnym tunelu pubu.

Jeśli po wypiciu tych wszystkich lodowatych piw poczujesz lekki głód, wybierz się do Australian Heritage Hotel. To kolejny klasyczny australijski pub z bogatym wyborem trunków, ale prawdziwą atrakcją jest tu pizza z krokodylem morskim – gdzie indziej można znaleźć coś takiego?

Jeśli szukasz jeszcze bardziej tętniącego życiem miejsca, wybierz się do Oxford Art Factory. To naprawdę fajne miejsce, zainspirowane nowojorską „Factory” Andy’ego Warhola z lat 60., w którym występują zespoły i artyści z całego świata.
Jest też Scruffy Murphy’s – ogromny bar, który przyciąga różnorodną klientelę, od pracowników biurowych, przez studentów, po turystów z plecakami. Dzięki czterem barom i klubowi nocnemu na parterze panuje tu świetna atmosfera i jest wystarczająco dużo atrakcji, by zapewnić rozrywkę przez cały wieczór.

Wreszcie jest Jacksons on George. To popularne miejsce wśród mieszkańców, położone blisko centrum miasta, z aż pięcioma barami rozmieszczonymi na czterech poziomach. Posiada również koncesję na sprzedaż alkoholu przez całą dobę, więc w weekendy jest otwarte do nieprzyzwoicie późna pora. Niezależnie od tego, czy szukasz muzyki na żywo, DJ-ów puszczających hity, czy po prostu chcesz obejrzeć trochę sportu, to miejsce jest właśnie dla Ciebie.
4. Imprezy undergroundowe

Rozkwit undergroundowej sceny imprezowej w Sydney to coś, co podróżnicy naprawdę pokochają. Te dobre, staromodne imprezy w magazynach nie tylko przyciągają najlepszych DJ-ów, ale zazwyczaj są to imprezy typu „przynieś własną butelkę”, co nieco odciąża portfel.

Według magazynu „Sydney Timeout” do czołowych organizatorów imprez undergroundowych należą: People Must Jam, oferujący publiczności wszystko, czego można zapragnąć w ramach nowoczesnej dyskoteki; Picnic, którzy – delikatnie mówiąc – znają się na tańcu; oraz Under the Radar, specjalizujący się w muzyce deep house. Oczywiście jest ich znacznie więcej, więc warto poszukać informacji na ten temat.

Nic dziwnego, że w okolicy popularne są też imprezy na plaży. Informacje o najlepszych z nich zazwyczaj rozchodzą się pocztą pantoflową, więc miej uszy szeroko otwarte albo miej nadzieję, że spotkasz jakiegoś backpackera lubmiejscowego, który jest w temacie. Zazwyczaj polegają one na przetransportowaniu sprzętu nagłaśniającego na ustronny kawałek plaży i szaleństwie przy morzu z kilkoma butelkami. Innymi słowy – czysta rozkosz.
Imprezy na łodziach też są dość popularne, zwłaszcza że miasto ma jedną z najpiękniejszych przystani na świecie. Bilet na imprezę na łodzi trochę kosztuje, ale na pewno warto go kupić, żeby raz w życiu zaszaleć. Gdzie indziej znajdziesz coś tak wspaniałego?
5. Jedzenie
Sydney to miasto międzynarodowe, więc znajdziesz tu wszystkie te same kuchnie świata, co w każdej innej wielkiej metropolii na świecie. Do tego dochodzą wyjątkowe australijskie specjały, które znajdziesz tylko tutaj, takie jak kangur i krokodyl. Jednak prawdziwą specjalnością miasta są owoce morza. Czy to dziwi, biorąc pod uwagę jego położenie?

Warto wybrać się na targ rybny w Sydney, gdzie znajdziesz tęczową gamę najlepszych darów morza, jakie można gdziekolwiek znaleźć. Szczególnie wyróżnia się ostryga skalna z Sydney, znana z intensywnego, metalicznego posmaku.

Nie chodzi jednak koniecznie o samo jedzenie, ale raczej o to, jak się nim delektujesz. To prawda, co mówią o Australijczykach i grillach – warto wybrać się do Coogee, aby osobiście doświadczyć połączenia grilla, piwa i plaży.

A jeśli masz trochę więcej kasy, sprawdź niesamowite restauracje nad wodąw samym mieście i na przedmieściach. Niewiele innych miast może się pochwalić takim jedzeniem i idealnym otoczeniem.
6. Nieuchronnie pokochasz mieszkańców Sydney, a oni pokochają ciebie

Nie da się nie poczuć się kochanym przez każdego, kto nazywa cię „mate” lub „darling” z australijskim akcentem z Sydney. To nie to samo, co wersja z Essex czy wschodniego Londynu, która brzmi tym groźniej, im bardziej stara się brzmieć przyjaźnie. To właśnie ten swobodny sposób mówienia sprawia, że wszyscy czujemy się swobodnie.
Myślę więc, że właśnie dlatego tak dobrze trafia do wszystkich podróżników. Podczas gdy brytyjski akcent może podbić serca ludzi w Stanach, australijski akcent niezmiennie podbija serca wszystkich, którzy wybierają się do Australii. Więc kiedy już tam będziesz, koniecznie wybierz się na kilka imprez zmiejscowymi.
7. Egalitaryzm i możliwości
Według wielu mieszkańców Sydney jedną z cech, które najbardziej cenią w tym mieście, jest egalitaryzm. Wielu twierdzi, że miasto nigdy nie wykształciło takiego samego systemu klasowego, jaki istnieje gdzie indziej – nawet w innych miejscach „Nowego Świata”, takich jak USA, gdzie stare i nowe pieniądze zawsze wchodziły w konflikt.
Najprawdopodobniej wynika to z jego „przeszłości związanej z skazańcami”, kiedy to miasto służyło jako kolonia karna, do której wysyłano niepożądane osoby z brytyjskiego lądu stałego; zazwyczaj za drobne przestępstwa i wykroczenia. Większość osób, które trafiły na wybrzeża Sydney, nie miała nic. Chociaż niektórzy po zwolnieniu z więzienia zdołali dorobić się fortuny w tym kraju, większość tych szczęśliwców nie zapomniała o swoich korzeniach.

Wszystkiego o rozwoju i historii Sydney można się dowiedzieć w Hyde Park Barrack Museum.
Oczywiście w mieście tak zorientowanym na biznes jak Sydney istnieją różnice w zamożności, jak donosi Eugene Tan w serwisie CNN Travel.
„To miasto, w którym bezrobotny może siedzieć na plaży obok prawnika, a obaj będą postrzegać się nawzajem po prostu jako zwykłych ludzi”.
Nie wspominając już o tym, że miasto oferuje wysokie zarobki – naprawdę wysokie. Właśnie dlatego tak wielu backpackerów ustawia się w kolejce, by spędzić w tym mieście wakacje połączone z pracą.
8. Swobodna atmosfera
Każdy, kto mieszkał w dużej aglomeracji, szybko zauważy, że Sydney jest niezwykle swobodne w porównaniu z innymi dużymi miastami. Nie jest też trudno zrozumieć dlaczego, biorąc pod uwagę tę listę. Skoro wszystko jest tak piękne, skoro można cieszyć się słońcem i wylegiwać się na plażach, po co marnować życie, martwiąc się wyłącznie o pracę lub inne drobne problemy?

Kiedy pędzimy z domu do biura, w ciemnościach, pod parasolami, nasze życie może stać się nieco ograniczone. Nie w Sydney. Chociaż są tu możliwości, nie jest to czarna dziura, która wciąga cię w otchłań.
Ludzie wciąż doceniają, jak ważne jest czerpanie radości z życia. Tę postawę widać na każdej plaży, w każdym pubie i na każdej imprezie, na którą się wybierzesz.
Bez wątpienia wszyscy moglibyśmy się tego nauczyć…
9. Góry Błękitne, Byron Bay i reszta Nowej Południowej Walii
Piękno nie kończy się na plażach i morzu. Tuż przy granicy aglomeracji Sydney, nieco bardziej w głąb lądu, znajdują się zapierające dech w piersiach Góry Błękitne; są one częścią rozległego regionu górskiego, który tworzy Wielki Łańcuch Wododziałowy. Widok ze szczytów na wielkie doliny porośnięte drzewami i roślinnością jest niesamowity, a choć szlaki mogą być męczące, to zdecydowanie warto je pokonać.
To również świetne miejsce, by zapoznać się z historią Aborygenów. Wszędzie można znaleźć rysunki naskalne i odciski dłoni. Najlepiej wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem, aby dowiedzieć się nieco więcej o ich niesamowitej historii (oraz o ich trudnej sytuacji od czasu przybycia Europejczyków w XVII wieku). Co więcej, w tych okolicach można podziwiać wiele unikalnych i niesamowitych gatunków dzikiej przyrody Australii, żyjących na wolności w naturalnym środowisku. Moim ulubionym jest dziobak.
Zarezerwuj nocleg wGórach Błękitnych

Ale hej, a może jeszcze jedna plaża na koniec? Nieco dalej na północ, na granicy z Queensland, leży ulubione miejsce podróżników – Byron Bay – znane na całym świecie ze surfingu i hipisowskiej, wyluzowanej atmosfery. Oprócz plaży atrakcją tego fajnego, małego miasteczka dla backpackerów jest bar „The Railway Friendly Bar” z uroczą małą sceną na świeżym powietrzu, na której co wieczór odbywają się koncerty na żywo.
Zarezerwuj nocleg wByron Bay

Oczywiście to dopiero początek. W całej Nowej Południowej Walii jest mnóstwo nadmorskich miasteczek (Newcastle, Port Macquarie, Coff’s Harbour) i parków narodowych, które warto odwiedzić, a także wyjątkowe perełki, takie jak hipisowski raj Nimbin (najlepiej odwiedzić go podczas Mardi Gras w maju) – jest tam naprawdę wiele do zobaczenia.
Zarezerwuj pobyt wNimbin
10. No cóż, jesteś w Australii

Większość pozycji z tej listy dotyczy praktycznie całego tego niesamowitego kraju. Już na samym wschodnim wybrzeżu czeka na ciebie mnóstwo niesamowitych widoków i wrażeń – od zachwycającej wyspy Fraser po nieziemską Wielką Rafę Koralową w pobliżu Cairns – a pomiędzy nimi wszystkie imprezy na plaży.

Zresztą zawsze najlepiej jest podróżować po Australii z południa na północ, więc najpierw musisz odwiedzić Nową Południową Walię. A kiedy to zrobisz, upewnij się, że zrobisz to porządnie, bo inaczej będziesz tego żałować. To naprawdę jedno z najfajniejszych i najbardziej ekscytujących miejsc na świecie. Jak myślisz, dlaczego wszyscy podróżnicy tak bardzo je kochają?
Teraz pozostaje Ci tylko doświadczyć tego wszystkiego na własnej skórze. Zarezerwuj pobyt wSydney już teraz.