Od podróżnika z plecakiem do właściciela hostelu
Od dzieciństwa marzyłem o podróżowaniu po świecie. Myślę, że moja pasja zaczęła się, gdy tata kupił mi w sklepie charytatywnym stos starych numerów magazynu „National Geographic”. Przeczytałem je od deski do deski dziesiątki razy, zainspirowany i oczarowany odległymi miejscami, dziewiczymi krajobrazami i egzotycznymi kulturami. Po raz pierwszy wyruszyłem w podróż sam, gdy miałem osiemnaście lat – podróżowałem autostopem po Europie, a ostatecznie trafiłem z plecakiem do Indii, gdzie spędziłem dwa lata, żyjąc za 10 dolarów dziennie.
Szybko zakochałem się w wolności, jaką dawało mi podróżowanie, i nie przeszkadzały mi żadne niedogodności, jeśli dzięki temu mogłem prowadzić tak niesamowite życie pełne epickich przygód… Podróżowałem autostopem, korzystałem z couchsurfingu, pracowałem na farmach, sprzedawałem koszulki turystom i biwakowałem na całym świecie, ucząc się przy tym bardzo wiele.

W ciągu ostatnich dwunastu lat podróży zatrzymywałem się w wielu niesamowitych miejscach i spotkałem mnóstwo wspaniałych ludzi. Od chat pasterzy na pakistańskich lodowcach po sztuczne świątynie jaskiniowe w Turcji, od niesamowitych imprezowych hosteli w Kolumbii po spokojne nadmorskie komuny w Kambodży – widziałem i doświadczyłem wielu niesamowitych miejsc, w których można było przenocować na jedną noc lub dłużej.
Cztery lata temu wyruszyłem w epicką podróż – moim celem jest dotarcie z Wielkiej Brytanii do Papui-Nowej Gwinei bez korzystania z samolotu. Dotarłem aż do Pakistanu, ale wtedy życie wkroczyło mi w drogę. Podczas autostopowej podróży przez Iran zakochałem się w irańskiej dziewczynie o imieniu Nina. Zdeterminowany, by jakoś to ogarnąć, wstrzymałem swoje plany podróży, żebyśmy mogli wrócić samolotem do Iranu i wziąć ślub. Następnie spędziliśmy kilka lat, ciężko pracując i rozwijając The Broke Backpacker do momentu, w którym mógł utrzymać nas dwoje.

Ja i Nina świętujemy Dzień Niepodległości Pakistanu z przyjaciółmi
Kilka lat później The Broke Backpacker stał się jedną z najpopularniejszych stron podróżniczych na świecie, z zespołem ponad dwudziestu wspaniałych osób i 1,5 miliona odwiedzających miesięcznie. Ostatnio udało mi się nieco zdystansować od pracy i zastanowić się nad tym, co jest dla mnie ważne.
Od ponad dziesięciu lat mam marzenie, a tym marzeniem jest otwarcie ekologicznego hostelu przyjaznego cyfrowym nomadom…
Wyobrażałem sobie miejsce, w którym można zatrzymać się na dzień, tydzień, miesiąc i czuć się jak w domu. Hostel, który ma wszystko, czego potrzeba… piękne widoki, wygodne łóżka, przyjazną atmosferę, cholernie dobrą kawę, świetny bar, stół bilardowy (oczywiście), niesamowity basen, mnóstwo zieleni, slackline, pyszne jedzenie i, co najważniejsze, miejsce, w którym można pracować – Chciałem stworzyć taki hostel, jakiego zawsze szukałem, ale nigdy nie znalazłem – miejsce, w którym mógłbym w ciągu dnia pracować na pełnych obrotach, w spokoju, a wieczorem mieć pewność, że dobrze się bawię, korzystając z licznych przestrzeni towarzyskich, gdzie mogę się zrelaksować w takim tempie, na jakie mam ochotę.
I tak narodziło się marzenie o Tribal Hostels…

Dwa lata temu podjąłem decyzję, by zwolnić tempo i spędzać 6 miesięcy w roku w jednym miejscu. Tym miejscem jest raj dla backpackerów – Bali…
Słynące z spokojnych krajobrazów, doskonałych warunków do surfowania, licznych miejsc do nurkowania, eklektycznej sceny imprezowej i niesamowicie wysokiego standardu życia (dla emigrantów i cyfrowych nomadów), kilka lat temu byłem tam tylko przejazdem, kiedy to przygarnąłem czterotygodniowego szczeniaka, którego znalazłem umierającego na plaży. Dwa lata później Chimmigi (co po persku oznacza „co mówisz”) prowadzi czarujące życie, będąc niesamowicie rozpieszczaną.

Chimmigi w dniu, w którym znalazłem ją na plaży
Rok temu połączyłem wszystkie swoje oszczędności z przyjacielem i razem kupiliśmy duży kawałek ziemi w rozwijającym się raju dla backpackerów – Perenan na Bali.
I oto jesteśmy, rok później, zaledwie tydzień przed wzniesieniem stalowej konstrukcji.
Całkiem naiwnie miałam nadzieję, że uda nam się otworzyć hostel we wrześniu 2019 roku, ale dopracowanie projektów architektonicznych zajęło nam znacznie więcej czasu, niż przewidywaliśmy.
W lutym w końcu rozpoczęliśmy budowę na tej działce. Zanim to zrobiliśmy, zorganizowaliśmy ceremonię, podczas której poprosiliśmy Dewi Sri (boginię sawah – pól ryżowych) o przeniesienie się do pobliskiej świątyni oraz zaprosiliśmy duchy biznesu. Obejrzyj poniższy film, aby zobaczyć, o czym mówię.
https://www.youtube.com/watch?v=8Y_exuUzyCw
Dotarcie do tego etapu było prawdziwą misją i można śmiało powiedzieć, że jestem w tym projekcie zaangażowany na pełnych obrotach (zarówno finansowo, jak i emocjonalnie)…
Ten EPICKI hostel dla cyfrowych nomadów z 82 łóżkami i przestrzenią coworkingową będzie pierwszym tego rodzaju obiektem… To naprawdę niesamowita inwestycja, w której w miarę możliwości wykorzystamy materiały z recyklingu, w tym plastik z oceanów. Budujemy ten hostel z myślą o naszym wpływie na środowisko i dążymy do osiągnięcia ujemnego bilansu emisji dwutlenku węgla w ciągu dwóch lat od otwarcia. Zaledwie minutę od plaży, w jednej z najpiękniejszych części Bali, powstanie pierwszy, ale z pewnością nie ostatni, Tribal Hostel. Naprawdę, w Tribal Hostels znajdziesz swoją społeczność. Planujemy otwarcie we wrześniu 2020 roku – jeśli będziesz na Bali, wpadnij się przywitać!
A co do moich dalszych planów… cóż, w przyszłym roku zamierzam kontynuować moją epicką podróż do Papui-Nowej Gwinei. Zacznę od Pakistanu, bo to mój ulubiony kraj na świecie, a potem przejadę motocyklem przez Indie, Mjanmę i Tajlandię.

Zwiedzanie pakistańskich gór na motocyklu w 2019 roku
Popłynę promem na Bali, trochę pobawię się w moim hostelu, a potem wyruszę na otwarty ocean. Planuję zbudować na Bali coś w rodzaju tratwy, łodzi lub innego pływającego obiektu z oceanicznego plastiku pochodzącego z recyklingu i udać się dalej drogą morską do Papui-Nowej Gwinei. Więcej na ten temat oraz o innych projektach, nad którymi pracuję, dowiecie się z mojego wpisu poświęconego celom na rok 2020.
O autorze
Will Hatton podzielił się z nami swoją inspirującą historią. Jeśli chcesz śledzić jego poczynania oraz postępy The Tribal Hostel, zajrzyj na stronę The Broke Backpacker.