5 sposobów na jak najlepsze wykorzystanie pobytu na Khao San Road

Naszą najnowszą gościnną blogerką jest Emma Sparks, założycielka zyskującego na popularności bloga podróżniczego„Sparky Sees the World”. Zajrzyjcie tam, aby przeczytać o jej pełnym sprzecznych emocji stosunku do Londynu oraz o tym, dlaczego podróżuje. Warto też śledzić ją na Twitterze, by być na bieżąco ze wszystkim, co dotyczy Emmy.

Uważana za „stolicę backpackerów wszechświata”, słynna ulica Khao San Road w Bangkoku to miejsce, które nie zna znaczenia słowa „sen”. O 23:00 cała Khao San tętni życiem. Skutery lawirują między nimi, a z każdego zakątka unosi się zapach smażonego czosnku i chili, benzyny oraz potu. Panuje tu zgiełk, hedonizm i hałas, ale mi się to podobało. Być może nie jest to miejsce z dala od utartych szlaków, ale trudno o lepszy szlak.
Oto pięć sposobów na to, by jak najlepiej wykorzystać czas na najsłynniejszej ulicy turystów z plecakami na świecie.

1. Obserwuj świat

Jeśli lubisz obserwować ludzi, Khao San Road to prawdziwa skarbnica wrażeń. Usiądź wygodnie, zrelaksuj się z butelką piwa Chang i obserwuj niezliczonych podróżników przeglądających sklepy przy drodze, patrz, jak miejscowi przewożą swoje towary tam i z powrotem, i zaprzyjaźnij się z sympatycznymi barmanami. Poświęcenie czasu na obserwowanie codziennego zgiełku tej tętniącej życiem ulicy pomoże Ci dostosować się do jej szybkiego tempa. Nauczysz się nie przejmować chaosem, a jej urocze cechy same się ujawnią.

2. Zjedz „rotis”, pad thai albo… karaluchy

Tajlandia słynie z ulicznego jedzenia. Stoiska i motocykle pełniące rolę kuchni to powszechny widok na ulicach Bangkoku, a na Khao San Road ceny są niewiarygodnie niskie dzięki konkurencyjnemu środowisku biznesowemu. Idź ulicą w kierunku Chakrabongse Road i skręć w prawo – stragany na końcu ulicy, biegnącej równolegle do Khao San, sprzedają najlepsze pad thai, jakie kiedykolwiek jadłem. Nieźle jak za 35 bahtów (70 pensów).

Na deser nie można się pomylić, wybierając „milk roti” za 10 bahtów – te przepyszne naleśniki polane skondensowanym mlekiem były tak dobre, że kupiłem jeden, zjadłem go, idąc wzdłuż całej ulicy Khao San, a potem kupiłem kolejny na drugim końcu. Stałem się stałym bywalcem jednego konkretnego straganu z roti – zapamiętaj swoje ulubione stragany według sprzedawców, a nie lokalizacji, bo lubią się przemieszczać.

Jeśli nie masz ochoty na słodycze lub czujesz się wyjątkowo odważny, może skusisz się na karalucha? To bezwstydna pułapka na turystów – ci pełzający sprzedawcy chcą zwabić pijanych śmiałków. To tandetne, ale jakże kuszące.

3. Wybierz się na tradycyjny tajski masaż

Khao San Road oferuje wszystko, czego potrzebuje zmęczony podróżnik: tanie noclegi, pyszne jedzenie, relaksujące bary i, co najważniejsze, niesamowicie dobre masaże. Nie zrażaj się podejrzaną reputacją Bangkoku – zdecydowana większość salonów masażu cieszy się dobrą opinią i działa profesjonalnie. Nie spotkasz się z „szczęśliwym zakończeniem”, chyba że sam tego szukasz. Godzinny tradycyjny masaż tajski może kosztować zaledwie 150 bahtów. Poszukaj autentycznych i tańszych opcji w pasażach i bocznych uliczkach odchodzących od Khao San.

4. Targuj się! Targuj się! Targuj się!

Oprócz figurek Buddy i rzeźbionych słoni, które wypełniają każdą witrynę, Khao San to również świetne miejsce na zaopatrzenie się w lektury na plażę. Przejrzyj księgarnie schowane za wieszakami z ubraniami i wybierz jedną lub dwie powieści… kto powiedział, że Khao San Road nie zaspokoi Twojej intelektualnej strony?

5. Wybierz się na piwo do najlepszego baru na Khao San

Jeśli szukasz relaksującej atmosfery, nie musisz szukać dalej niż Roof Bar. Znajduje się on piętro wyżej, w samym centrum Khao San Road, a każdego wieczoru organizuje sesje akustyczne na żywo. Występy nie mają nic wspólnego z amatorszczyzną – to idealne miejsce, jeśli chcesz posłuchać klasycznych utworów w znakomitym wykonaniu. Relaksująca atmosfera znacznie różni się od chaosu panującego na dole. Tutaj możesz obserwować wieczorne zamieszanie z balkonu lub wejść do środka na koktajl i po prostu cieszyć się muzyką.

Uważam, że Khao San Road, tętniące życiem centrum turystyki backpackerskiej w Bangkoku, jest jak marmite… albo zachwyca swoją silną osobowością i niezwykle charakterystycznym smakiem, albo budzi odrazę. Dla niektórych jego posmak jest po prostu zbyt intensywny. Jedno jest jednak pewne – możesz ją kochać, możesz nienawidzić, ale po prostu musisz jej spróbować.

Nie chcesz więc wyglądać jak wszystkie inne dzieciaki z „gap-yah”, ale naprawdę marzysz o jednej z tych kamizelek w stylu „same same – ale jednak inne”… a luźne, psychodeliczne spodnie z nadrukiem buddyjskiego symbolu po prostu muszą znaleźć się w Twojej garderobie. Nie szukaj dalej – Khao San Road to idealne miejsce, by wypróbować swoje umiejętności targowania się i zdobyć „uniform” backpackera, czyli podróbki okularów Ray-Ban i klapek Havaianas. No dobrze, to trochę banalne i wcale nie jest to miejsce z dala od utartych szlaków, ale wiesz, że tego właśnie chcesz.

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top