Nieco na uboczu w Belize i Gwatemali
Podobnie jak w przypadku kolumny mrówek przemierzającej las, na pewno natkniesz się na szlak turystów z Zachodu podróżujących z Cancún do miasta Gwatemala przez Belize. Nie oznacza to jednak, że po drodze nie znajdziesz żadnych ukrytych perełek – trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.
BELIZE
Caye to nie tylko Caye Caulker
Oczywiście, Caye (wymawiane jako „Key”) Caulker jest oszałamiająca. Jednak plaże i pomosty stają się coraz bardziej zatłoczone. Aby naprawdę docenić piękno tego regionu, wybierz się na jedną z wielu innych malutkich wysp, których populacja liczy zaledwie kilka osób. Poczuj odosobnienie, podziwiaj gwiazdy i nurkuj z rurką w krystalicznych wodach bez przeszkód na wyspie, która równie dobrze mogłaby być twoją prywatną bezludną wyspą.
Soboty w San Ignacio
Pamiętaj, aby wyjść ze słynnych jaskiń w San Ignacio w sobotę – w dzień, w którym odbywa się największy targ w Belize. Od samego początku uderzy cię prawdziwa feeria widoków, zapachów i dźwięków. Nawet zamknięta społeczność menonitów, spokrewniona ze wspólnotą amiszów, odważa się zmierzyć z tłumami, by sprzedać ci tutaj swoje świeże produkty. A może warto przygotować się na natłok środkowoamerykańskich zachęt sprzedażowych („Kupisz teraz? Ok, może później!”), kupując śniadanie w uroczej francuskiej piekarni po drugiej stronie ulicy.
GUATEMALA
Zakochaj się w Semuc Champey
Absolutna atrakcja Gwatemali. Wielu podróżników, których spotkałem w Gwatemali, nie miało tego miejsca w swoim planie podróży i, z niewytłumaczalnych powodów, wiele biur podróży również go nie uwzględnia. Jest to nieco na uboczu, ale, na Boga, ta nieco ryzykowna podróż jest tego warta. Uważane za 8. cud natury świata, Semuc Champey to błękitny raj z basenami i kaskadami na szczycie wapiennego mostu, który rozciąga się nad spektakularną doliną dżungli. Wycieczka z przewodnikiem obejmuje wyprawę do jaskini, która stanowi prawdziwe wyzwanie dla zdrowia i bezpieczeństwa, spływ rzeką na dętkach oraz skoki z mostu. A co najlepsze? To fantastyczny stosunek jakości do ceny!
Wędrówka do El Mirador
To dość wymagająca 5–6-dniowa wędrówka przez gęstą dżunglę w kierunku jednej z najbardziej odległych, a jednocześnie spektakularnych ruin Majów w kraju. Nagroda jest warta wysiłku (i ukąszeń owadów!), bo czekają na ciebie pokryte dżunglą starożytne piramidy i wspaniałe zachody słońca. Podróż zaczyna się we Flores. Tylko pamiętaj, żeby dotrzeć tam, zanim planowana linia kolejowa zrujnuje (ruiny, rozumiesz?) wszystko.
Wybierz się „chicken busem”
Bardzo kuszące jest podróżowanie po tym regionie minibusami organizowanymi przez biura turystyczne. I czemu by nie, skoro są one stosunkowo tanie i bardzo wygodne. Jednak nie byłaby to prawdziwa wycieczka do Gwatemali bez przejażdżki przynajmniej jednym z tych niesamowicie kolorowych starych amerykańskich autobusów szkolnych, znanych jako „chicken buses”. Tylko nie rób tego na trasie między Flores a Miastem Gwatemala – to dwa dni niewygodnej podróży, których nigdy nie odzyskasz.

Nad Antiguą
Antigua Guatemala to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych miast kolonialnych na świecie. Jeśli chcesz dodać odrobinę emocji do swojej wizyty, wybierz się na wycieczkę z wejściem na wulkan. Gdy już podążysz za tłumem i wejdziesz na dymiący wulkan Pacaya, zarezerwuj sobie nocną wyprawę na Acatenango. Czeka cię zapierający dech w piersiach zachód słońca, a następnie nocny i poranny widok na nieustannie wybuchający Volcán de Fuego. Zarezerwuj jak najszybciej, bo wszyscy wiemy, jak nieprzewidywalna jest natura!
Wczesny poranek nad jeziorem Atitlán
Aldous Huxley nazwał kiedyś jezioro Atitlán „zbyt wielką przyjemnością”. Cóż, polecam sprawić, by ta przyjemność była jeszcze większa, budząc się o 5 rano i wspinając się na wulkan San Pedro (nie martw się, jest wygasły), aby zobaczyć to ogromne jezioro skąpane w wspaniałym porannym świetle. Trzygodzinna wędrówka przez las deszczowy i plantacje kawy jest wymagająca, ale zdecydowanie warto ją odbyć ze względu na oszałamiający widok na szczycie.
Tak więc Belize i Gwatemala mają naprawdę mnóstwo do zaoferowania, zarówno turystom korzystającym z zorganizowanych wycieczek, jak i prawdziwym podróżnikom. Znane regiony są warte odwiedzenia, ale to właśnie mniej znane i bardziej odległe atrakcje naprawdę zwalą cię z nóg.
Artykuł gościnny autorstwa Joe Baylisa