Czy to najbardziej niedoceniane miasto w Europie? Lokalny przewodnik po Brukseli
Często pomijana na rzecz weekendowych wypadów do Amsterdamu, Barcelony czy Lizbony, Bruksela jest pełna wschodzących galerii sztuki, kreatywnych pop-upów kulinarnych i oczywiście świetnych piw rzemieślniczych. Mniej zbiurokratyzowana, niż mogłoby się wydawać w UE, jest satysfakcjonującą mieszanką historycznej, ale hipsterskiej, dziwacznej, ale kwitnącej i wielokulturowej do szpiku kości. Odejdź od typowych atrakcji turystycznych i sprawdź te mniej znane perełki w naszym przewodniku po Brukseli.
Sprawdź północną potęgę

Podczas gdy większość odwiedzających gromadzi się na Grand Place w centrum miasta, aby doświadczyć nowatorstwa tego miasta, należy udać się na północ. W starej przemysłowej dzielnicy Molenbeek znajduje się jedno z najnowszych muzeów w mieście, mieszczące się w dawnym browarze: Mima, świątynia współczesności ze sztuką subkultur, takich jak tatuaż, skateboarding i graffiti. Dalej na północ wzdłuż kanału znajduje się Kanal, współpraca z paryskim Centre Pompidou w starym salonie Citroëna. Zostanie on w pełni otwarty dopiero w 2022 roku, ale w międzyczasie organizowane są wystawy czasowe, aby zaostrzyć apetyt.
Twoja ulubiona dzielnica – Schaer na całe życie!
Rozległa dzielnica Schaerbeek to zbiór tętniących życiem, wielokulturowych dzielnic z uroczym parkiem Jozafata w centrum. Tureckie warzywniaki ścierają się z autentycznymi pizzeriami i marokańskimi rzeźnikami, podczas gdy w parku każdy może napić się belgijskiego piwa w Buvette Saint-Sébastien, małym klubie starożytnej gildii łuczników. W piątki mieszkańcy udają się na targ Chasseurs Ardennais, aby kupić artykuły spożywcze i wypić drinka po pracy. Schaerbeek jest również świetną bazą wypadową z dala od szlaków turystycznych; wypróbuj Funkey z okazyjnymi pokojami i obsługą z uśmiechem.
Może Dansaert?
W centrum miasta warto spędzić popołudnie we flamandzkiej dzielnicy wokół Place Sainte-Catherine. Rue des Chartreux, Rue de Flandre i Rue Dansaert są pełne butików, sklepów vintage i sklepów ze skandynawskim designem, a nie będziesz tu głodny ani spragniony. Life is Beautiful serwuje kreatywne koktajle w wyluzowanym salonie; Monk ma najwyższej klasy wybór piwa i piękną jadalnię serwującą spaghetti i nic więcej; wspaniała starsza para serwuje elegancką herbatę i ciasto w AM Sweet; a w Mer du Nord można zjeść świeżą rybę na rogu ulicy, stojąc łokieć w łokieć z ludźmi przy sąsiednim stoliku.

Szukaj południowych wygód

Położona na południe od centrum dzielnica Saint-Gilles to prawdziwy klejnot. Wspina się stromo pod górę od obskurnego dworca Midi (prawdopodobnie będzie to twoje pierwsze spojrzenie na Brukselę; wstrzymaj się z osądem, dopóki nie zobaczysz trochę więcej) do wspaniałego ratusza, mijając winiarnie i tradycyjne puby, centra sztuki, secesyjne domy i wyraźną sztukę ścienną. Na placu ratuszowym w każdy poniedziałek do godziny 21:00 odbywa się targ żywności (uwielbiamy bretońskie naleśniki i cydr Ty Penty oraz niebiańskie wegetariańskie burgery Sin), a pobliski Moeder Lambic to jedno z najlepszych miejsc w mieście, aby odkryć kilka z 1000 belgijskich piw, o których słyszałeś. Na zakończenie warto wybrać się na spacer po pagórkowatym parku Forest, w którym latem działa kilka barów pop-up.
Czujesz się odważny? Obudzić zmarłych
Jedno z najspokojniejszych miejsc w Brukseli znajduje się tuż obok jednego z najbardziej hałaśliwych: Cimetière d’Ixelles, czyli cmentarz Ixelles, na którym przesiadują studenci uniwersytetu ULB. Bar Le Waff, z dziedzińcem od frontu, jest czymś w rodzaju instytucji; przypominający stodołę Atelier ma doskonałą listę piw; a nieskomplikowany Gauguin to przede wszystkim atmosfera (i niebieskie koktajle). Sam cmentarz jest świetnym miejscem na wędrówkę; wśród pochowanych tu osobistości znajduje się mistrz architektury Victor Horta (jego prace można zobaczyć wszędzie w Brukseli) i człowiek, który dał nam pralinę czekoladową, Frédéric Neuhaus.
Wszyscy na pokład!

Tanim sposobem na spojrzenie na Brukselę ze wszystkich stron jest widok z okna tramwaju (również świetna opcja na deszczowy dzień). Tramwaj numer 7 objeżdża wschodnią część miasta od zielonego Uccle na południu, przez Schaerbeek (patrz wyżej), aż do Heysel, gdzie znajduje się Atomium i wspaniałe tereny parkowe. Inną opcją jest linia 92: można nią dojechać z centrum miasta i przejechać przez przedmieścia do końca linii w Train World, gdzie można zapoznać się z historią podróży koleją (i gdzie znajduje się Train Hostel, w którym można spędzić noc w starym wagonie).
Pokaz antyków

Rue Blaes @dalerolfe
W poszukiwaniu niecodziennych zakupów warto udać się do Marolles, tradycyjnego robotniczego serca Brukseli. Wzdłuż Rue Haute i Blaes znajdziesz sklep po sklepie pełen dziwnych antyków i ubrań w stylu vintage, z wieloma miejscami do tankowania; wypróbuj l’Atelier en Ville na brunch i Café Capitale na kawę. Ogromny i coraz bardziej znany pchli targ, który każdego ranka zajmuje plac Jeu de Balle, jest wart obejrzenia ze względu na oszałamiającą i przypadkową gamę towarów. W weekendy można tu również natknąć się na muzykę uliczną na żywo.
Napij się
Nie można przyjechać do Belgii i nie spróbować kilku piw. Firma Upstart Brussels Beer Project współpracowała z brytyjskim zespołem Editors, produkuje piwo ze starego chleba i od czasu do czasu wypuszcza limitowane edycje „wyskakujących” piw; ciesz się kilkoma w ich taproomie. W czerwonym rogu, reprezentującym tradycję, Cantillon warzy geuze, styl piwa, który jest tak lokalny, jak to tylko możliwe. Kwaśne, ostre i hojnie znane jako brukselski szampan, jest to smak nabyty, ale warto go zdobyć. Warto wybrać się na wycieczkę po zakładzie, a następnie skosztować wyrobów w przytulnym barze.

Zostaw miejsce na deser
Jeśli masz ochotę na odrobinę szaleństwa lub kupujesz pamiątki dla ulubionej cioci, udasz się do Marcolini lub Mary, mistrzów czekolady z oszałamiającymi cenami, aby udowodnić swoją miłość. Ale jeśli masz ograniczony budżet, masz wiele opcji. Leonidas to niezawodny wybór z punktami sprzedaży praktycznie na każdej ulicy, podczas gdy Zaabär ma jeden oddział niedaleko Avenue Louise, gdzie można wypróbować ich pomysłowe odmiany, obserwować ich produkcję i spróbować zrobić własną.
Poluzuj górne guziki i przyjmij belgijską dietę
Nie ma nic szybkiego w belgijskim wkładzie w fast food. Długie, wijące się kolejki to znajomy widok w miejskich furgonetkach z frytkami (friterie lub fritkot w lokalnym żargonie), gdzie ludzie cierpliwie czekają w kolejce na rożek złocistych frytek z odrobiną majonezu. Gotowane na zamówienie i podawane z miłością, zawsze są warte czekania. Kup rożek w Frit’ Flagey i zjedz go podczas spaceru wokół dwóch jezior przylegających do placu.
Porównaj hostele w Brukseli już teraz!
Czytaj dalej 👇🏼