Siła nauki języka podczas podróży

Uwaga, spoiler: To coś więcej niż tylko korzystanie z aplikacji przed snem

Nie da się przecenić korzyści i potęgi nauki drugiego języka podczas podróży. Ale spróbuję to zrobić.

W tym poście podzielę się spostrzeżeniami, które wyniosłem z własnych doświadczeń, a także kilkoma wskazówkami dla osób, które planują połączyć podróże z nauką języków.

Dla kontekstu dodam, że pochodzę ze Stanów Zjednoczonych i spędziłem rok we Włoszech, aby uzyskać uznanie mojego włoskiego obywatelstwa oraz zdobyć nowe doświadczenia (nazwijmy to „kryzysem jednej trzeciej życia”). Jednym z moich celów było odwiedzenie wszystkich 20 regionów Włoch. Naukę języka włoskiego rozpocząłem około 5 miesięcy przed przeprowadzką do Włoch, a wcześniej przez około rok uczyłem się hiszpańskiego. Krótko mówiąc, miałem 29 lat, znałem hiszpański na poziomie ledwie pozwalającym na prowadzenie rozmowy, a teraz zaczynałem naukę kolejnego języka romańskiego – co mogło pójść nie tak?

W każdym razie, po podróżowaniu po całym „bocie” i spotkaniu z różnymi ludźmi – od miejscowych posługujących się dialektami po innych podróżników z całego świata – zebrałem po drodze kilka spostrzeżeń, którymi chcę się podzielić.

Od rozmów z nieznajomymi, przez wyjątkowe lokalne doświadczenia, po nawiązywanie nowych przyjaźni i wiele więcej – to wszystko korzyści, jakie może przynieść nauka języka podczas podróży.

Rozmowy z nieznajomymi

Nie dla każdego jest to łatwe. Wierzcie inżynierowi, który w głębi duszy jest osobą nieśmiałą – odkryłem, że najtrudniejszą częścią rozmowy z nieznajomym jest po prostu rozpoczęcie rozmowy. Jeśli masz coś, czego możesz się „chwycić” (w sensie przenośnym), jest to łatwiejsze. Nauka języka to idealna odskocznia. Jeśli uczysz się języka, nawet na początkowym etapie, i usłyszysz grupę ludzi rozmawiających w tym języku lub nawet tylko o nim , masz okazję do nawiązania kontaktu.

Po prostu udaj, że nic nie wiesz, podejdź do grupy, uśmiechnij się i powiedz: „Podsłuchałem, że prowadzicie rozmowę w ramach wymiany językowej angielsko-hiszpańskiej – czy mogę się przyłączyć?”. Nawet jeśli nie prowadzą formalnej wymiany językowej, a po prostu rozmawiają o nauce hiszpańskiego, zaproszą cię do siebie. Zwłaszcza jeśli pochodzą z Ameryki Południowej – są bardzo przyjaźni i prawie zawsze chętni do spędzania czasu z innymi.

Poza aplikacjami

Nie jestem przeciwnikiem aplikacji. To świetne narzędzia. Ale o tym później.

Kiedy zacząłem uczyć się hiszpańskiego, byłem dumny z tego, jak dobrze mi szło na Duolingo. „Spójrzcie na mnie. 70 dni z rzędu. 8 000 XP. Wyślijcie mnie do Sinaloa – jestem gotowy!”

A potem znalazłem się w meksykańskim sklepie spożywczym w moim rodzinnym mieście, pytając po hiszpańsku sprzedawcę za ladą, dlaczego na półce nie ma ostrego sosu Valentina. Udzielił mi bardzo wyczerpującej odpowiedzi. Wróciłem do samochodu, wciąż nie wiedząc, dlaczego na półce nie ma ostrego sosu Valentina’s, ale z nową świadomością, że ludzie w prawdziwym życiu mówią szybciej i inaczej, niż sugerowała mi aplikacja Duolingo.

Podobnie jak w przypadku większości tematów, nauka z podręcznika i zastosowanie zdobytej wiedzy w praktyce może być trudne i wydawać się niemożliwe. Nauka języka podczas podróży przyspieszy rozwój twoich praktycznych umiejętności w zakresie języka docelowego. Dzieje się tak, ponieważ prawdopodobnie spotkasz osoby, które mówią w tym języku lub się go uczą. Nie mogę tego zagwarantować, jeśli podróżujesz po Argentynie i próbujesz nauczyć się kantońskiego – ale nauka hiszpańskiego podczas podróży po Włoszech? Jasne.

Dotyczy to zarówno nauki dla przyjemności, jak i z konieczności. Tak czy inaczej – szybko przekonałem się, że rozmowa na żywo angażuje inną część mózgu. Powyższe stwierdzenie nie zostało zweryfikowane przez neurobiologa. Na szczęście podróże to idealna okazja, by się z tym zetknąć.

Mieszkając w małej wiosce w Umbrii we Włoszech, zadzwonił do mnie kurier z Amazona, który nie mógł znaleźć mojego mieszkania, a jego samochód nie mógł wjechać w wąskie uliczki. Jakby zrozumienie

szybko wypowiadanego włoskiego w rozmowie twarzą w twarz nie było wystarczająco trudne, teraz musiałam jeszcze poradzić sobie z zirytowanym i niecierpliwym kurierem przez telefon – bez gestów rąk ani innego języka ciała, które mogłyby mi pomóc. To po prostu kolejny poziom trudności podczas rozmowy telefonicznej. Czułam się okropnie. Musiałam dosłownie pobiec na rynek i znaleźć kogoś, kto porozmawiałby z kurierem przez telefon i wskazał mu, gdzie mam się z nim spotkać. W końcu odebrałam przesyłkę i nawiązałam pierwsze znajomości w mieście – okazało się, że ta osoba również miała rodzinę mieszkającą w Connecticut – kto by pomyślał?

Nawiązywanie kontaktów z mieszkańcami

Rozmowa z mieszkańcami o ich kulturze i życiu w ich ojczystym języku to najlepszy sposób na nawiązanie kontaktu.

Po raz pierwszy pojechałem do Włoch we wrześniu 2021 roku z moim kuzynem Mike’iem. Udaliśmy się do miasta naszych przodków niedaleko Salerno, gdzie ponad 100 lat temu mieszkali nasi pradziadkowie. Chcieliśmy nie tylko poznać nasze korzenie, ale także zdobyć dokumenty potrzebne do ubiegania się o obywatelstwo włoskie. Opowiem o tym krótko, ale był to niesamowity dzień, podczas którego spotkaliśmy dalekich krewnych, burmistrza i innych niezwykle serdecznych mieszkańców miasta. W tamtym czasie mój włoski ograniczał się do słów „grazie” i „ciao”. Mieliśmy szczęście, że w miasteczku znaleźli się dwaj anglojęzyczni mieszkańcy, którzy mogli dla nas tłumaczyć – bez nich ten cały dzień nie doszedłby do skutku.

Mniej więcej rok później wróciłem do miasta naszych przodków. Tym razem z tatą i ciotką, aby mogli zobaczyć, skąd pochodzili ich dziadkowie. Tym razem to ja pełniłem rolę tłumacza. Byłem w stanie porozumiewać się i tłumaczyć wystarczająco dobrze z miejscowymi. Po tym, jak pokazali nam miasto

cmentarz, na którym spoczywają nasi bardzo odlegli krewni, oraz dom, w którym dorastał mój pradziadek, zostaliśmy zaproszeni do ich domów na kawę i lody. Jeśli chodzi o język, nie szło to bez zacięć. Czasami wciąż miałam trudności, a silne regionalne akcenty dodatkowo utrudniały sprawę – ale w porównaniu z poprzednim rokiem byłam zadowolona.

Miejscowi nie tylko docenią to, że włożyłaś wysiłek w naukę ich języka, ale też chętniej podzielą się z tobą innymi aspektami swojej kultury.

Nawiązywanie nowych przyjaźni

Jeśli podróżujesz i jednocześnie szczerze starasz się nauczyć języka, nawiążesz przyjaźnie. Mogę to zagwarantować.

Podczas mojego roku przerwy w nauce we Włoszech byłem na dworcu kolejowym w Pizie, wracając do Florencji. Byłem jedną z nielicznych osób czekających na peronie i podejrzewałem, że zaraz wsiądę do niewłaściwego pociągu, ponieważ aplikacja do śledzenia pociągów i tablica informacyjna na dworcu podawały sprzeczne informacje (zdarza się, dla wiadomości). Zapytałam po włosku kobietę stojącą obok mnie, czy ten peron jest przeznaczony dla pociągu wracającego do Florencji. Nie znała ani włoskiego, ani angielskiego, a okazało się, że pochodziła z Argentyny i mówiła wyłącznie po hiszpańsku. Podekscytowana tym wyzwaniem i chcąc sprawdzić swoją ograniczoną znajomość hiszpańskiego, udało mi się wyjaśnić sprawę z pociągiem.

W pociągu powrotnym do Florencji trochę pogadaliśmy. Znalazliśmy wspólny język dzięki temu, że mówię po hiszpańsku z lekkim argentyńskim akcentem (bo mój nauczyciel hiszpańskiego jest Argentyńczykiem), a oboje podróżowaliśmy samotnie. Wydawała się fajna, przyjazna i normalna, więc nieśmiało zapytałem, czy nie miałaby ochoty pójść na kolację po powrocie do Florencji, na co się zgodziła. Znowu ta urocza południowoamerykańska mentalność „otwartości na spędzanie czasu razem”. Świetnie się bawiłyśmy, rozmawiając podczas kolacji, mimo że częściej niż bym chciała musiałam prosić: „Czy możesz to powtórzyć, ale trochę wolniej?”, co ostatecznie dodało uroku całej sytuacji.

W każdym razie kolacja we Florencji przerodziła się w weekend w Wenecji z moją nową przyjaciółką, Caroliną, gdzie spotkałyśmy się z inną moją przyjaciółką, Sarą, która mieszkała na wyspie i oprowadziła nas po kanałach swoją łodzią. Sara posługuje się językiem włoskim i francuskim jako językami ojczystymi, a ponadto płynnie mówi po angielsku i hiszpańsku – dzięki Bogu (ale też, Sara, przez ciebie wszyscy wychodzimy na głupców). Tej nocy Sara kończyła prowadzony przez siebie kurs wokalistyki jazzowej i zaprosiła mnie, żebym przyniósł gitarę i zagrał kilka kawałków z pianistą, aby jej uczniowie mogli zaśpiewać utwory z „projektu końcowego”.

Więc razem z Sarą, Karoliną i salą pełną nieznajomych zagraliśmy kilka swingowych kawałków w pięknym mieszkaniu z widokiem na kanały. Potem wszyscy poszliśmy do świetnej weneckiej restauracji, a po więcej niż wystarczającej porcji risotto z atramentem kałamarnicy graliśmy w restauracji na kilku gitarach, aż nas wyrzucili. Kiedy byliśmy w połowie utworu, przeżyłem jedną z tych chwil – wiecie – kiedy rozejrzałem się dookoła i pomyślałem: „Co ja, do diabła, robię?”.

To, co powinno być tylko snem, okazało się w rzeczywistości bardzo prawdziwym, niesamowitym doświadczeniem. Wszystko to stało się, ponieważ byłem gotów sprawdzić swój daleki od doskonałości hiszpański ( i ponieważ spotkałem niesamowitych ludzi). Ty również możesz poznać nowych podróżników z całego świata w aplikacji Hostelworld podczas swojej podróży.

Wskazówki dotyczące nauki języków podczas podróży

Aplikacje do nauki języków

Uwielbiam aplikacje do nauki języków. Nie są one magicznym rozwiązaniem i, jak wspomniałem wcześniej, nie osiągniesz płynności, polegając wyłącznie na aplikacjach. Są jednak świetnym sposobem na codzienne robienie postępów, nawet jeśli są one niewielkie.

Korzystałem zarówno z Duolingo, jak i z Babbel. Duolingo zapewnia bardziej swobodne i oparte na elementach gry doświadczenie, podczas gdy Babbel jest nieco bardziej ustrukturyzowany, kompleksowy i akademicki. Duolingo jest bezpłatne z opcjonalnym płatnym planem premium, podczas gdy Babbel oferuje wyłącznie płatne subskrypcje. Warto wypróbować obie aplikacje.

Warto pamiętać, że aplikacje te należy traktować jedynie jako uzupełnienie. Wszystkie opierają się na ćwiczeniach, które dają czas na przemyślenia, czego nie ma w rozmowie na żywo. Co więc jeszcze można zrobić?

Lekcje i rozmowy online

Niezależnie od tego, czy jesteś w swoim kraju, czy podróżujesz, o ile masz dobre połączenie internetowe, nie ma wymówki, by nie ćwiczyć konwersacji. Jestem wielkim fanem italki – niesamowitej platformy internetowej, na której można znaleźć zarówno amatorskich, jak i profesjonalnych nauczycieli do indywidualnych lekcji wideo. To świetne miejsce na początek nawet dla początkujących, ponieważ można filtrować wyniki według poziomu zaawansowania. Ceny różnią się w zależności od nauczyciela. Nie mogę wystarczająco polecić serwisu italki osobom dopiero zaczynającym – w moim przypadku zadziałał cuda.

Jeśli potrafisz już przynajmniej w pewnym stopniu porozumiewać się w języku docelowym, kolejnym sposobem na kontynuowanie ćwiczeń konwersacyjnych podczas podróży jest strona conversationexchange.com. Ta strona pomaga ludziom na całym świecie znaleźć partnera do wymiany konwersacyjnej. Możesz łatwo filtrować wyniki i znaleźć kogoś, kto jest native speakerem w języku, którego się uczysz (nawet z dokładnością do kraju lub miasta, jeśli chcesz być bardziej konkretny), sprawdzić, czy ta osoba uczy się Twojego języka ojczystego, i napisać do niej miłą wiadomość! Podczas podróży kilkakrotnie korzystałem z tej możliwości – 30 minut włoskiego i 30 minut angielskiego.

Spotkania w ramach wymiany konwersacyjnej

Na stronach takich jak Meetup.com można znaleźć wydarzenia poświęcone wymianie konwersacyjnej (czasami nazywanej tandemem), podczas których ktoś organizuje spotkanie dla osób zainteresowanych rozmową z innymi w wybranym języku. Zazwyczaj organizator wita wszystkich, rozdaje im plakietki z imionami, a każdy zapisuje, jakimi językami się posługuje lub których się uczy. Następnie wystarczy znaleźć kogoś, kto uczy się tego samego języka, i po prostu porozmawiać! Spotkania te mają bardzo nieformalny charakter i są raczej okazją do spędzenia czasu w miłym towarzystwie. Zazwyczaj odbywają się w swobodnej atmosferze w barze lub restauracji. Moim zdaniem są to fajne, swobodne spotkania i świetne okazje do nawiązania nowych znajomości podczas ćwiczenia nowego języka.

Ćwicz z mieszkańcami

To najfajniejsza część! Gdy już nabierzesz wystarczającej wprawy, możesz spróbować porozmawiać z mieszkańcami. Osobiście uwielbiam przebywać w miejscach, gdzie jestem jedyną osobą mówiącą po angielsku. To taki dziwny zastrzyk adrenaliny związany z nauką języka.

Szukasz łatwego tematu do rozmowy z mieszkańcami? Zapytaj ich, czym akcenty używane w ich mieście lub regionie różnią się od tych w innych częściach kraju. Poproś o przykłady. Zwłaszcza we Włoszech (które słyną z dużych różnic językowych między regionami) mieszkańcy uwielbiają opowiadać o tym, jak ich sposób mówienia różni się od tego w innych częściach kraju.

Może to onieśmielać, ale właśnie wtedy rozwiniesz się najbardziej – zarówno pod względem ogólnej pewności siebie, jak i nauki języka. Prawdopodobnie nie zaczynałbym od grupy, ale może od jednej osoby. Nie ma nic złego w tym, że kilka razy poniesiesz porażkę. To część procesu. Nie poddawaj się, a kiedy usłyszysz po raz pierwszy: „Dobrze mówisz po [wpisz język]!”, poczujesz ogromną satysfakcję.

Zobacz, jak daleko zaszłeś

Podczas podróży spotkasz naprawdę utalentowanych ludzi, którzy znają 8 języków i wydają się opanować dziewiąty od czasu, gdy spotkałeś ich dwa dni temu. Podziwiaj, komplementuj, bądź pod wrażeniem, zadawaj pytania, ale nie obwiniaj się za to, że nie jesteś na ich poziomie.

Pogodziłem się z tym, że w większości rzeczy uczę się powoli. Nauczyłem się, by w miarę możliwości porównywać się z samym sobą z przeszłości, a nie z innymi. „Ja”, który we wrześniu 2021 roku pojechał do miasta moich przodków we Włoszech, nie potrafił porozumieć się z nikim poza dwiema osobami, które również mówiły po angielsku. Rok później nie tylko mogłem rozmawiać z mieszkańcami miasta, ale także podzielić się tą chwilą z moim tatą i jego siostrą oraz przedłużyć ją, dzięki czemu mogli doświadczyć dawno utraconych więzi rodzinnych w sposób, którego nikt z nas się nie spodziewał.

Więc dokąd wybierasz się dalej? Jakiego języka nauczysz się przy tej okazji? Jeśli ja potrafię stworzyć takie doświadczenia związane z nauką języków, to każdy może.

Więcej moich tekstów, w tym artykułów o kulturze włoskiej i rekomendacji podróżniczych, znajdziesz na stronie Quasltaliano.com. Dodatkowo dowiedz się więcej o uzyskaniu włoskiego obywatelstwa na stronie becomeitaliani.com.

Get the App. QRGet the App.
Get the App. QR  Get the App.
Scroll to Top