Podróżowanie z autyzmem
Mam na imię Lydia i w 2015 roku, po trzech latach oczekiwania, zdiagnozowano u mnie zespół Aspergera. Zawsze byłam dosłowna, czasami zmagałam się z komunikacją i brakowało mi filtra regulującego hałas. Zaburzenia ze spektrum autyzmu (ASD) obejmują różne schorzenia, w tym zespół Aspergera. Ma wiele cech charakterystycznych, w tym zaburzenia sensoryczne, szczególne zainteresowania, trudności w radzeniu sobie ze zmianami i wiele innych.
Po kilku latach regularnie podróżuję w ramach mojej pracy jako niezależny dziennikarz – często do Londynu na jeden dzień, a czasem na dłuższe wyjazdy. Jako młody dorosły z autyzmem, podróżowanie może być dla mnie czasami trudne. Kiedyś postrzegałam je jako konieczność, ale teraz uwielbiam poznawać nowe miejsca, odkrywać i obserwować różne kultury. Aby podróżowanie było udane, warto mieć plan, który pozwoli mi radzić sobie z problemami, które mogą się pojawić. Przygotowałem więc listę rzeczy, które uważam za przydatne, z pomocą społeczności #ActuallyAutistic na Twitterze.
Planowanie podróży
Planowanie wakacji może być przytłaczające ze względu na ilość kroków, które trzeba wykonać – rezerwacja lotu i zorganizowanie transportu na lotnisko, wybór hostelu i ustalenie, jak się tam dostać. Jest tego dużo i czasami mój mózg nie jest w stanie tego ogarnąć. Aby poradzić sobie z dysfunkcją wykonawczą, zazwyczaj robię listę i wykonuję ją krok po kroku – w ten sposób mogę upewnić się, że nic nie zostanie pominięte. Mam też listę przypomnień, takich jak kupowanie lokalnej waluty i sprawdzanie dozwolonej ilości płynów.
![]()
Wielu osobom z autyzmem pomaga podróżowanie w spokojniejszych porach roku. Sposób, w jaki opisałbym mój zespół Aspergera, jest taki, że nie mam filtra dźwięku. Przeciętna osoba może słyszeć „podstawowe” dźwięki, takie jak rozmowy ludzi i polecenia przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa. Na lotnisku słyszę skrzypienie drzwi, kroki, wiele głosów, stukot toreb w skanerach bezpieczeństwa, ciężki hałas sklepów grających różne piosenki – wszystko oprócz „podstawowych” dźwięków. Brakuje mi filtra, który regulowałby hałas i czasami może to być niewiarygodnie przytłaczające. Uważam, że można to zminimalizować, podróżując, gdy lotniska będą mniej zatłoczone; na przykład unikając wakacji szkolnych.
Pakowanie
Jak zapewne już się domyślasz, jestem wielką fanką list. Za każdym razem, gdy pakuję walizkę, zwykle mam pod ręką listę kontrolną, czasami uporządkowaną według tego, ile dni będę poza domem. Umieszczam na niej wszystko: ubrania, buty, przybory toaletowe, urządzenia rozrywkowe, książki – przemyślane z dużym wyprzedzeniem, aby niczego nie zapomnieć. Podczas pakowania odhaczam poszczególne pozycje.

Latanie
Lotniska… cóż, prawdopodobnie mógłbym je opisać jako mój kryptonit. Jest tam mnóstwo ludzi i hałasu, z którymi trzeba sobie radzić, a także konieczność przejścia przez kontrolę paszportową, sprawdzenie bagażu, przejście przez kontrolę bezpieczeństwa i znalezienie bramki. Na szczęście większość lotnisk zaczyna wprowadzać rozsądne zmiany.
Niektóre lotniska mają pokoje sensoryczne, które niektórzy ludzie mogą uznać za przydatne. Zapewniają one ucieczkę od ogólnego zgiełku lotniska, a także oferują szereg pomocnych udogodnień. Lotnisko Gatwick ma dwie strefy – „relaksacyjną” i „interaktywną”. Należy pamiętać, że mogą one wymagać wcześniejszej rezerwacji.
Pomocne może być również określenie rutyny – co robić, gdzie iść i kiedy. Jest to coś, o czym mówili rodzice dzieci z autyzmem, a wiele osób uważa, że pomaga to zmniejszyć niepokój. Lotnisko Gatwick ma już przygotowany ten pomocny przewodnik wizualny. Czuję się mniej niespokojny, gdy mam jakiś plan, w przeciwnym razie mój mózg skupia się na nierozwiązanych kwestiach: „Co jeśli się spóźnimy?” „O której zamykają bramki?” „Co jeśli spóźnimy się na lot?”

Przydatne może być noszenie przy sobie karty Autism Alert Card. Jeśli masz trudności z komunikacją, karty te wyjaśniają w zwięzły, bezpośredni sposób, czym jest zespół Aspergera i jak ktoś neurotypowy (czyli ktoś spoza spektrum) może ci pomóc. Można je tanio kupić tutaj.
Lubię mieć słuchawki na uszach podczas startu. Działają jak filtr, więc nie jestem narażony na pęd dźwięków wokół mnie. Im bardziej rockowa muzyka, tym lepsze wrażenia z lotu – „Innuendo” Queen jest moim osobistym faworytem. Okazało się to pomocne, gdy w listopadzie odwiedziłem Niemcy. Poczucie ekscytacji związane z odwiedzaniem nowego miejsca i obserwowaniem innej kultury sprawia, że podróż jest całkowicie warta zachodu. I zawsze dobrze jest mieć ścieżkę dźwiękową z podróży!
Czytałem również książki napisane przez osoby z autyzmem, które lubią używać pomocy – takich jak fidget spinnery, kostki fidget, kawałki określonego materiału – jako formy odwrócenia uwagi. To było coś, czego wcześniej nie brałam pod uwagę, ale teraz mam w torebce małą torebkę, która pozwala na zmianę koloru cekinów. To pomaga mi się uspokoić.
Gdzie się zatrzymać
Podczas podróży warto zwrócić szczególną uwagę na to, gdzie się zatrzymujesz. Kiedyś nocowałem na konferencji w najbardziej ruchliwej części miasta i okazało się, że było to okropne doświadczenie. Nie pomogło to, że znajdował się obok klubu i w piątkowy wieczór. Wyciągnięta lekcja.
Zastanów się więc nad lokalizacją swojego zakwaterowania. Czy znajduje się w centrum miasta? Czy na obrzeżach miasta? Jeśli znajduje się w centrum miasta, może warto zainwestować w słuchawki z redukcją szumów lub wkładki douszne, aby zasnąć, lub rozważyć pobyt nieco dalej. Jeśli zatrzymujesz się na obrzeżach miasta, pomyśl z wyprzedzeniem o zaplanowaniu najlepszej trasy do i z miasta.
Sprawdziło się to w przypadku mojej wizyty w Rotterdamie. Prawie bez hałasu czułem się spokojnie i mogłem spać – co oznaczało, że byłem gotowy do wyjścia i zwiedzania z samego rana. Dzięki temu zakochałem się w Rotterdamie – tak bardzo, że napisałem ten przewodnik. Uwielbiam architekturę, historię i sztukę uliczną. Miałem szczęście poznać przyjaciela na całe życie, doświadczyć nowego miasta i teraz próbuję nauczyć się holenderskiego!

To prawda, że autyzm może sprawić, że podróżowanie będzie stresujące i trochę trudniejsze. Uważam jednak, że jeśli jest trochę więcej przygotowań, to wszelkie potencjalne problemy można przezwyciężyć. Nikt nie powinien tracić radości z podróżowania!
O autorze
Lydia Wilkins jest wykwalifikowaną niezależną dziennikarką NCTJ. Pisała dla różnych publikacji, w tym The Independent, The Brighton and Hove Independent i BN1 Magazine. Dokumentuje swoje życie jako autystyczna kobieta na Mademoisellewomen.com. Można ją znaleźć na Twitterze pod adresem @Journo_Lydia.